Cześć.
Mam nadzieje że ktoś mi doradzi co robić.
Obok lewego jądra wyczuwam taki jakby "guzek" chociaż nie wiem jak to nazwać bo to ma dziwny kształt. Jest to miękkie i takie że nie da się złapać bo ucieka. Kiedyś czytałem że samemu badając się można wyczuć najądrze więc olałem,. Ale ostatnio zacząłem się zastanawiać czy aby na pewno nie ma się czym przejmować. Nie bolało mnie ale myśląc o tym że może to być jakiś guzek czy jakiś inny problem to odczuwam jakiś dyskomfort w tym miejscu ale może to już mi na psychike weszło. Nie idę odrazu do lekarza bo już wydałem sporo pieniędzy na inną wizytę prywatną.
Mam nadzieję że tutaj mi ktoś doradzi