Witajcie
Nazywam się Marcin i mam dość długo już niepokojący mnie problem.
Otóż, mam prosaki. Tym już się nie przejmuję - okej, są, niech będą byle by nie przeszkadzały. Ale na skórze prącia, pod żołędzią, w sumie w jednej linii ułożone mam krostki, które przy próbie wyciśnięcia wydalają praktycznie taką samą substancję jak te na twarzy. Najgorsze jest to - że one nie znikają. Co jakiś czas wypełniają się na nowo. Ciotka lekarka stwierdziła, choć nie pokazałem jej tego, że to normalne w moim wieku i tak dalej. Ale mam dziewczynę, więc trochę się martwie. Nie wiecie, co co może być?

Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi.