Może się komuś przyda, może nawet ktoś miły ten temat podepnie

(jeżeli chcesz skopiować te porady - proszę bardzo, im więcej osób pozna te sposoby, tym lepiej)

1. Obrzezanie czy plastyka?
To wszystko zależy od Ciebie i tego, co lekarz ci zaleci. Oczywiście decyzja jest wyłącznie Twoja. Penis po obrzezaniu jest zdaniem wielu kobiet mniej atrakcyjny, ale ma też swoje zalety - robi się mniej czuły (po parę miesięcy po zabiegu), przez co mężczyzna jest w stanie być dłużej aktywny, ma to też względy higieniczne (łatwiej o nią dbać). Poglądów o obrzezaniu lub zachowaniu napletka jest dużo. Oba sposoby na pokonanie stulejki leczy się w lekko inny sposób, dbając nieco inaczej o opatrunek. Warto porozmawiać z lekarzem o tym, czy lepiej zastosować szwy w taki sposób, by napletek był zsunięty. Jeżeli tak - po zabiegu powinien goić się w rowku zażołędnym, a opuchlizna dostatecznie mocno go rozszerzy do odpowiednich rozmiarów jednocześnie gojąc go w odpowiedniej szerokości. Rzadkim, ale występującym problemem jest sytuacja, gdy rozszerzony napletek goi się będąc maksymalnie zsuniętym (żołądź zakryta), wówczas może dojść do sytuacji, że zagoi się zbyt "ciasno". Również zachowanie higieny jest łatwiejsze gdy lekarz "zamontuje" nam sprzęt tak, by napletek był ściągnięty.

2. Czym jest to całe wędzidełko?!
Lekko podkręć swojego Wacława. Złap go prawą ręką za spód w okolicach żołędzia. To co czujesz pod spodem to właśnie wędzidełko - jest to ogromnie czuła tkanka łącząca trzon Twojego sprzętu z żołędziem, od spodu. W przypadku wielu stulejkowiczów te wędzidełko jest zbyt krótkie, co powoduje ściąganie penisa w dół i jego lekkie skrzywienie przy maksymalnej erekcji. Szczególnie jest to spotykane przy pełnej stulejce nie pozwalającej w ogóle ściągnąć napletka. Podczas zabiegu usunięcia stulejki można od razu przedłużyć wędzidełko, by było w pełni sprawne lub zadecydować o jego usunięciu.

3. Jak przygotować się do zabiegu?
Przede wszystkim porozmawiać ze specjalistą i "wysondować" najlepsze gabinety w mieście lub najlepszych specjalistów w przypadku publicznej "służby" zdrowia. Gdy wybierzesz gabinet prywatny musisz liczyć się z kosztami od około 700 do 1500 złotych, cena zależy od stopnia skomplikowania problemu oraz typu zabiegu (całkowite, częściowe, typ znieczulenia). Jeżeli masz mały problem - np. tylko ciśnie przy erekcji, cena powinna być mniejsza, jeżeli napletek nie schodzi w ogóle nawet na leżąco, cena będzie wyższa. Podobnie od znieczulenia - bezbolesne (całkowite, śpisz jak zabity) kosztuje więcej. Przed zabiegiem unikamy jedzenia, żucia gumy, palenia i innych typowo nienaturalnych rzeczy.
Przed samym zabiegiem kupujemy sobie Apap Max, Ibuprom Max lub inne tego typu tabletki. Do tego 2-3 buteleczki wody utlenionej (chyba, że lekarz zaleci np. wodę z szarym mydłem), kilkanaście paczek chusteczek higienicznych (tych z apteki, delikatnych, a nie do nosa!) oraz opatrunki zalecone podczas wizyty u lekarza. Do tego bierzemy w aptece 4-5 rolek plastra papierowego - takie małe niebieskie. Warto też kupić kilka par luźnych bokserów jeżeli nie mamy oraz przynajmniej 4-5 dni wolnego od wszystkiego.
Moje osobiste zalecenia: 10 opatrunków nieprzylegających / nieprzywierających, jałowych, 10x20 centymetrów, ich koszt to 10-20 złotych. Czemu takie coś, a nie gaza? O tym w jednym z punktów poniżej. Do tego albo dobra gra komputerowa albo dobry serial - warto przeleżeć pierwsze 3 dni na łóżku.

4. Czy boli?
Sam zabieg może delikatnie zakuć. Przed zabiegiem możesz ustalić jakie chcesz mieć znieczulenie (nie każdy gabinet oferuje oba!) - miejscowe czy całkowite. Te pierwsze cechuje się kilkoma wstrzyknięciami w podstawę penisa (trzon i obszar ponad nim), w zależności od stopnia bólu można czuć od niczego, przez dotyk lekarza i narzędzi (nie boli, ale uczucie dziwne jest) po piekący średni ból. W przypadku plastyki zlepów napletka z żołędzią (np. napletek się zsuwa, ale widać "blokadę" łączącą go z żołędziem) ból może być bardzo silny, ale jest to schorzenie niezwykle rzadkie, 95% stulejkowiczów posiada po prostu stulejkę, bez zlepów.
Po zabiegu należy unikać jazdy samochodem czy komunikacją miejską - lepiej wybrać taksówkę. Po zejściu znieczulenia może nas zaboleć, warto mieć wspominane Apapy lub inne rzeczy, przez tydzień lepiej nie ruszać się za dużo, nie skakać, nie chodzić po schodach za wiele oraz nie brać pełnej kąpieli (lepiej na kolanach mając małego w dłoni).

5. Jak oddawać mocz, by nie opryskać sobie "ekwipunku"?
Jednym z najtrudniejszych zadań stojących przed byłym stulejkowiczem, świeżo po zabiegu, jest oddawanie moczu. Jest to niekomfortowe, niehigieniczne i często bolesne, gdy mocz nagle przepływa nam po ranie - wiele osób stara się tego uniknąć oraz drży na samą myśl o kolejnym siusianiu po zabiegu, często trzymając pęcherz cały dzień. Jak oddać mocz po zabiegu bez opryskania się? Metoda na to jest durna, ale... zaskakująco skuteczna i raczej każdy z Was wpierw parsknie śmiechem, a dopiero po jej zastosowaniu przybije mi piątkę. Wystarczy udać się do byle jakiego sklepu, garażu - raczej każdy z Was znajdzie w domu rurkę. Wystarczy, że będzie miała około 1,5 cm średnicy oraz będzie odkażona (wyczyszczona, wyszorowana, wymyta wodą utlenioną). Następnie bierzemy papier klozetowy (5-10 pasków), robimy z nich coś na kształt pączka z dziurką, obkładamy końcówkę rurki, przytykamy delikatnie do cewki moczowej... I siuuuuu... Zawsze na koniec staramy się "dopchnąć" resztę moczu oraz lekko wstrząsnąć. Delikatnie odciągamy rurkę, a nadmiar moczu powinien wsiąknąć w papier nie spływając nam na opatrunek. Proste? Oczywiście, a jakże skuteczne.

6. Opatrunek z gazy i ból z kosmosu - jak uniknąć?
Wiele osób przeżywa traumę, gdy przychodzi do pierwszego zdjęcia opatrunku i jego wymiany na świeży. Gaza często ciężko odchodzi od świeżo zagojonej rany pooperacyjnej, nawet na mokro czy w wannie. Też moją pierwszą traumą po zabiegu była pierwsza zmiana. Jak poradziłem sobie z problemem ciężko odchodzącej gazy i non stop powracających ran? Bardzo prosto - zastosowałem opatrunek nieprzywierający lub inaczej nieprzylegający, np. Cosmopor E. Są to takie saszetki papierowe z jałowym, szczelnie zamkniętym opatrunkiem, są też nieco droższe niż gaza - średnio chyba coś max 2 zł za sztukę. Ale jakie to ma zalety? Taki opatrunek zdejmuje się banalnie łatwo, wchłania płyny i nie przylega. Wystarczy przed zdjęciem papierowej osłonki ostrymi nożyczkami, delikatnie obciąć górną część kleju oraz prawą lub lewą. To pozwoli nam zrobić taki "wałek" wokół naszego Wacława. Doskonale nadaje się na okres "bańki", czyli opuchlizny - montujemy wówczas z drugiego opatrunku "czapkę". Odcinamy klej z prawej i lewej, zakładamy na rulonik. Taki "myk" pozwoli nam na odklejenie z jednej strony i oddanie moczu.

7. Jak pielęgnować, oponka, opuchlizna, seks, wzwody, "pacanie Niemca po kasku"
Wiele osób pyta kiedy sprzęt będzie sprawny, jak radzić sobie z nocnymi lub porannymi stójkami oraz jak długo może utrzymywać się oponka?
- Pielęgnacja - po 24-48 godzinach (tak jak powie lekarz) powinniśmy zmienić opatrunek i założyć nowy, należy to czynić zgodnie z zaleceniami lekarza lub nie rzadziej niż każdego dnia. Wszystko zależy oczywiście od stopnia upaskudzenia opatrunku po jego pierwszych zmianach oraz tego, czy go obsikamy. Jeżeli tak - zmieniamy częściej. U niektórych rany źle reagują na wodę utlenioną, codziennie zamiast niej powinniśmy przemywać wodą z szarym mydłem. Można stosować maści wspierające gojenie błon śluzowych, ale warto wpierw zapytać lekarza. Nie polecam Rivanolu - zostawia straszny syf, trzeba go wręcz skrobać.
- Oponka - to zgrubienie wokół zoperowanego napletka, która przez około 3 tygodnie od zabiegu może być bardzo czuła na dotyk. Powinna zejść w około 7-14 dni. Nie należy próbować ją "zdusić" lub zmniejszyć uciskiem, jest to naturalny odruch organizmu na tego typu cięcia.
- Opuchlizna - przez pierwsze 7-10 dni Pan Wacław może przypominać solidne dildo. Jest to naturalne, jego kolor również może być czerwony lub delikatnie fioletowy (jeżeli jest wręcz purpurowy lub siny, należy skonsultować się z lekarzem). Po zejściu opuchlizny może być nieco trudniej o wymianę opatrunków - żołądź nie będzie tak naprężony.
- Seks i trzepanie dywanu - absolutnie nie można uprawiać stosunków przez minimum miesiąc po zabiegu plastyk i szacuje się, że około dwóch miesięcy po obrzezaniu lub plastyce wędzidełka. Oczywiście każdy powinien testować "siebie samego" własną miarą, jednak jakiekolwiek pęknięcie, ponowny strup będzie goił się kolejne parę dni. Po co ryzykować, prawda? Lepiej poczekać do pełnego zagojenia.
- Wzwody - Pięknie opisał to jeden z użytkowników na głównej stronie działu "Po zabiegu", znajdziemy tam typ opatrunku antywzwodowego, który jako tako zapewni nam mniejszy ból i mniejsze pęknięcia strupów podczas nocnych stójek.