Strona 3 z 5 PierwszyPierwszy 12345 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 46

Wątek: Już po :)

  1. #21
    Senior Member
    Dołączył
    sie 2013
    Posty
    200
    Oznaczenia postów
    Przyklejać się może, gdy w nocy wyciekło Ci trochę spermy, wystarczy kropelka. Gdy sperma zaschnie - lekko klei penisa do bielizny. Druga opcja jest taka, że jeszcze wszystko się nie zagoiło i jakaś kropelka krwi bądź innej wydzieliny zasycha, w takim przypadku zakładaj na noc opatrunki, żeby wszystko się ładnie zagoiło bez babrania sie. Fajna opcją są opatrunki parafinowe, są nieprzywierające dzięki czemu nie kleją się z krwią.

    Innych przyczyn nie widzę.

  2. #22
    Member
    Dołączył
    lut 2016
    Posty
    45
    Oznaczenia postów
    Raczej druga opcja bardziej prawdopodobna, bo jeszcze nie wszystko jest zagojone i czasami faktycznie zdarza się, że coś zaschnie. Opatrunki noszę cały czas. Jeszcze jedno pytanko odnośnie polewania szarym mydłem. Jeżeli żaden szew jeszcze nie wypadł to lać też po nich? Bo żeby zobaczyć szwy to muszę trochę ściągnąć skórkę w dół i nie wiem czy ta woda tam dochodzi czy to właśnie lepiej, że nic nie ruszam gdy samy jeszcze nie zaczęły odpadać.

  3. #23
    Member
    Dołączył
    lis 2015
    Posty
    58
    Oznaczenia postów
    Myj małego tak, jakbyś go mył na co dzień, czyli wszędzie - pod skórą, w miejscu po wędzidełku, po szwach itd. Szwy, jeśli mają odpaść, to muszą mieć kontakt z wodą.

  4. #24
    Member
    Dołączył
    lut 2016
    Posty
    45
    Oznaczenia postów
    Na pewno już można tak robić? Bo po myciu kazano mi go osuszać a nie wycierać. Chyba, że chodzi po prostu o polewanie wodą a nie kontakcie penisa z gąbką. Pewnie zadaję banalne pytania, no ale nie chcę niczego zepsuć:P

  5. #25
    Member
    Dołączył
    lis 2015
    Posty
    58
    Oznaczenia postów
    Myj polewając wodą. Ja gąbki nie używałem, ewentualnie trochę ręką sobie pomagałem.

  6. #26
    Member
    Dołączył
    lut 2016
    Posty
    45
    Oznaczenia postów
    Załączam zdjęcia do oceny po 17 dniach od zabiegu. Rana wprawdzie już skleja się nieco mniej. Maści nie stosuję, ponieważ miałem stosować detreomycynę tylko przez pierwszy tydzień. Dzisiaj poleciało trochę krwi, ale też nie dużo. Podejrzewam że to podczas jednego z nocnych wzwodów się coś stało bo poczułem ból a zazwyczaj już mi to nie dokucza jakoś bardzo. Chyba też wypadły, mi dwa szwy ale nie jestem pewien. Jakiej wielkości one są? Bo to co ja znalazłem to takie jakieś dwie małe niteczki, które miałem na penisie gdy zdejmowałem rano opatrunek. Proszę o ogólną ocenę, jak to wygląda, jest ok czy coś idzie nie tak? Czym jest ta taka jakby biała maź pod żołędziem na drugim zdjęciu? Na drugiej fotce psiknąłem Octeniseptem, ale wątpię że to od tego.
    Imgur: The most awesome images on the Internet
    Imgur: The most awesome images on the Internet

  7. #27
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2016
    Posty
    137
    Oznaczenia postów
    Moim zdaniem wygląda ok.
    Ale nie bardzo rozumiem - jak możesz nie widzieć szwów?

    Szwy jeśli masz samo rozpuszczalne, to nawet nie zwracaj na nie uwagi. Wiem, że mogę po czasie denerwować kłuciem itd., ale ja ani jeden sam nie wyciągnałem, wszystkie sie same wchłonęły. Pojawiały się jakieś dziwne zgrubienia, na dwa dni, ale byłem w stałym kontakcie z lekarzem i to było normalne, wszystkie się wchłonęły.
    Biała maź wygląda jak zwyczajne zabrudzenie, resztki gazików na przykład. Skleiły się i już. Nie radzę tego szarpać, żeby przypadkiem nie szarpnąć za szwy - jeśli już, to wymocz się w wodzie porządnie i może samo odejdzie albo z lekką pomocą. Ewentualnie lekarz Ci to doczyści na wizycie kontrolnej. Ja jak miałem obawy, to zwyczajnie lekarz wykonywał to za mnie.

    Co do tej krwi jeszcze dwa zdania.
    To normalne, do czasu, aż nie wchłoną się wszystkie szwy, że po nocnych wzwodach się pojawia. Też od czasu do czasu budziłem się w nocy z silnym bólem i pojawiała się krew. Bez obaw

  8. #28
    Member
    Dołączył
    lut 2016
    Posty
    45
    Oznaczenia postów
    Dzięki, ze szwami już wiem jak wyglądają, po prostu jakoś od dziecka myślałem, że są długie a to ma może 1 cm długości haha Dobrze, że mi napisałeś o tych szwach, bo dzisiaj w nocy właśnie trochę krwi poleciało, dobrze że sypiam w opatrunku. A wzwody dzisiaj dokuczały wyjątkowo mocno, jak jeszcze nigdy. Może to nawet nie ból ale takie kłucie bardziej. A tą białą maź wyczyściłem wacikiem :P

  9. #29
    Member
    Dołączył
    lut 2016
    Posty
    45
    Oznaczenia postów
    Mam jeszcze jedno pytanie. Jutro mija 3 tygodnie od zabiegu a ja wciąż chodzę w opatrunkach i chciałbym przestać, ale żołądź się trochę klei. Czasami do opatrunku a czasami do majtek po prostu. Da się jakoś temu zapobiegać czy to musi przejść raczej samo? I kolejne pytanie. Czy skoro tak jak pisałem dziś leciała mi krew przy wzwodzie to jest to jakieś przeciwwskazanie do zdjęcia opatrunku czy nie? Wiem, że podczas nocnych wzwodów jest to normalna reakcja, ale chodzi mi o to czy np. się gdzieś nie zahaczy o majtki i nie poleci :P

  10. #30
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2016
    Posty
    137
    Oznaczenia postów
    To, że mija 3 tygodnie nie znaczy, że coś powinno już się wydarzyć, czy też nie. Krótko. Każdy organizm radzi sobie inaczej. Jeśli nie dzieje się nic niepokojącego, a z tego, co piszesz nie, to nie masz sięczym przejmować. Czas leczy rany w tym przypadku, to nie zawód miłosny, także spokojnie Bądź czujny i obserwuj, ale bez nadmiernej paniki.
    Grzyb będzie się przyklejał, dopóki rany się nie wygoją i to normalne, wiem, że uciążliwe, ja się z tym bardzo długo zmagałem, też mnie to irytowało, rozwiazania na zapobieganie raczej nie ma, ale jest na praktycznie bezbolesne i komfortowe zmienianie opatrunku. Zakup sobie sól fizjologiczną w aptece i polewaj nią obficie opatrunki przed ściągnięciem, gwarantuje, że pójdzie gładko.

    Jeśli krew leci przy wzwodach, to opatrunków nie zdejmuj. Nic na siłę, bez pośpiechu. W gaciach masz różne paprochy, zanieczyszczenia, nawet w czystej, świeżo upranej bieliźnie, różnie to bywa. Natomiasst gaziki jałowe, które zgaduje stosujesz są sterylne, o ile nie chwytasz ich paluchami od strony, którą przykładasz do wacława, także lepszego rozwiązania nie ma. Pozbawienie rany sterylności może powodować jakieś powikłania, chociaż w tym wypadku podejrzewam, że pewnie nic by się nie stało, ale lepiej dmuchać na zimne i leczyć się wolno, etapowo.

    Ja jak się budziłem z namiotem w gaciach i bólem, to ściskałem się za jądra i szczypałem, coś tam pomagało, możesz spróbować, żeby to szybko opanować, ewentualnie przyłożyć lód do jajek. Sposoby są różne, sam musisz dobrać odpowiedni do siebie, ja na przykład lodu nie stosowałem
    Powodzenia!

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34