Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6

Wątek: i po strachu :)

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2011
    Posty
    16
    Oznaczenia postów

    i po strachu :)

    to jestem juz ponad dobe po zabiegu. Zabieg wczoraj wykonywal prof. Perdzynski. Jestem bardzo zadowolony z przebiegu zabiegu. Najbardziej bolalo znieczulenie. To zdecydowanie byla najgorsza czesc calego zabiegu. Nie udawalem chojraka, wiec jesli podczas zabiegu poczulem bol, mowilem o tym lekarzowi, ktory w trybie natychmiastowym aplikowal zastrzyk. Cos jeszcze czulem podczas szycia, ale, bolalo to mniej niz samo znieczulenie, wiec juz nic nie mowilem
    po zabiegu odczekalem chwile, ubralem sie i zostalem poproszony o przejscie do innego gabinetu tam dostalem wszelkie inne instrukcje postepowania z opatrunkiem. Czyli: zdjecie opatrunku, zalozonego po zabiegu po czasie minimum 2 godzin (zdjalem go po prawie 4). Po kazdym sikaniu spryskanie okteniseptem i zalozenie nowego opatrunku. Dostalem tez instrukcje pionowego trzymaniau w spodniach przez caly dzien, ale to sie niestety nie udalo.
    Spodziewalem sie jakiejs masakry zdjecie opatrunku bylo nieco skomplikowane, bo nie wiedzialem jak sie do tego zabrac pociolem bandaze i plastry brzytwa i powoli (bardzo powoli) odwijalem bandaz.
    Zaladz byla cholernie czula na dotyk i byla czerwona. Szwy sa bardzo malutkie i bylo ich sporo. niestety nitki opatrunku zachaczaly o szwy, wiec troche bolesne to bolalo.
    Dopiero rano poczulem bol podczas "porannego namiotu", co mnie w sumie obudzilo przed piata rano. Tutaj bardzo pomogl lod
    przylozylem butelke z lodowki i dalo rade jak zmienialem opatrunek na swiezy, to z lekka sie zdziwilem. Patrzac sie na fotki, zamieszczone tutaj, jak i na innych stronach, to u mnie jest bardzo dobrze (mialem obrzezanie calkowite z usunieciem wedzidelka). Zaladz wrocila do normalnej barwy. Bardzo malo krwi zostalo na opatrunku, poza tym nie odczuwalem tak wielkiego dyskomfortu podczas jakichkolwiek czynnosci. Nie wiem dlaczego ale pomimo normalnego przyjmowania plynow nie sikalem przez jakies 12 godzin od wyjscia z domu. Dopiero jakas godzine temu zmienilem opatrunek. Obrzek sie juz nie powiekszyl, kolor caly czas sie "unormalnia", wiec wszystko jest na dobrej drodze

  2. #2
    Senior Member
    Dołączył
    wrz 2007
    Posty
    108
    Oznaczenia postów
    To pozostaje tylko pogratulować decyzji o poddaniu się zabiegowi i życzyć szybkiego powrotu do zdrowia. Jak możesz to wrzuć fotki. Ciekaw jestem jak wygląda obrzezanie w wykonaniu prof. Perdzyńskiego.
    Pozdrawiam

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2011
    Posty
    16
    Oznaczenia postów
    niestety fotki nie wchodza w gre jestem jedna z tych nietechnologicznych osob, ktore nie posiadaja aparatu. Dzis bylem na kontroli i dr stwierdzil, ze wszystko wyglada bardzo dobrze. Czyms mi przemyl rane, nakazal smarowac bepanthenem, parafina i oliwka dla dzieci. wspomnial o nawilzaniu zoledzi (dzieki temu ma szybciej sie uodpornic na wszelaki dotyk podczas gojenia). Obrzek sie juz zmniejszyl. Teraz mam tylko czekac na wypadanie szwow, po ktorym musze sie udac na kontrole blizny.

    Zdecydowanie, jesli ktos sie zastanawia nad tym zabiegiem to niech sie juz nie zastanawia

  4. #4
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2011
    Posty
    16
    Oznaczenia postów
    to dzis pojawilo sie cos nowego. Bylem na wizycie kontrolnej przedwczoraj. Dzis zauwazylem, ze na zoledzi pojawily sie 2 biale plamy na zoledzi. Wiem ze kiedys tutaj o tym czytalem, ale teraz nie moge odkopac tego tematu. Wie ktos cos na ten temat?
    plamy sa zdecydowanie jasniejsze od koloru zoledzi i sa wielkosci odcisku kciuka. Niestety nie mam jak zamiescic fotek

  5. #5
    Member
    Dołączył
    lut 2011
    Posty
    52
    Oznaczenia postów
    Pazuzu
    Może to być liszaj twardzinowy
    Tu masz o tym temat:
    http://stulejka.com/phpBB/viewtopic....zaj+twardzinow

  6. #6
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2011
    Posty
    16
    Oznaczenia postów
    wlasnie tego tematu szukalem
    wielkie dzieki.
    niestety prof. Perdzynski udal sie na urlop, wiec nie mam jak sie do niego przejechac. Poczekam i zobacze jak sie rozwinie sytuacja. Poczytalem gdzies, ze to moze byc po prostu obrzek, ktory sie zrobic w zoledzie z tego powodu, ze nie trzymalem go pionowo

    to wszystko sie juz prawie zagoilo. Szwy mialy wypadac same, i tak tez sie dzieje. przed chwila je polyczylem. na obwodzie zostal 4, a w miejscu edzidelka jeden. w tym momencie z dwoch zaczely juz wystawa nitki, wiec pewnie na dniach wypadna. Blizna wygglada dobrze, slady po pozostalych nitkach juz gdzieniegdzie zanikly. Na kontrole bede sie umawial jakos w tym tygodniu i mam nadzieje, ze to jzu ostatnia. Wczesniej pisalem o tych dziwnych plamach. nie bylem z tym u lekarza, bo jak zaczalem stosowac masci krem i parafine, to wszystko zniknelo. Zaladz jest teraz nieco jasniejsza niz wczesniej, ale tto jest spowodowane mniejszym tzn.normalnym przeplywem krwi podczas wzwodu

    Uzywaj edycji postów, nie piszemy jeden pod drugim//Mod

Podobne wątki

  1. Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 18-03-11, 18:09
  2. Rachu ciachu i po strachu :D
    Przez predator1985 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 14-11-10, 20:38

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35