witam wszystkich
od prawie poltora roku mam problem z prostata, do teraz nie został on jednoznacznie zdiagnozowany
zaczelo sie duzo wczesniej (rok, dwa wczesniej) dziwnym uczuciem cierpnięcia gdzieś pod lewym jądrem,
objaw ten przechodzil i pojawial sie na nowo, az wreszczie (poltora roku temu) zaobserwowalem czerwona plamke na żołędziu (znowu z lewej strony), ale po jakimś czasie znikła. po jakimś czasie pojawiła się też bezbarwna wysypka na żołędziu, ale po jakimś tygodniu czy dwóch zmnieszyła się do rozmiarów ledwie widocznych i zapomnialem o niej.
po jakichs dwoch miesiacach nagle zaczęły mnie boleć okolice prącia, pęcherza, lewego jądra a nawet lewej nogi oraz trudnosci z oddawaniem moczu. po tygodniu udałem sie do urologa, rozpoznal zapalenie pecherza, przepisał furagin i ból praktycznie ustał po dwóch trzech dniach. jednak tu dopiero sie zaczely moje problemy.

objawy sa nastepujace:
- lewy "kanalik" w prąciu (nie wiem jak to sie dokladnie nazywa) jest troche powiekszony, powiekszenie obejmuje nawet zoladz, ktory z lewej strony jest troche bardizej wydatny niz z prawej - co widac podczas erekcji. czlonek w zwisie wydaje sie przez to wygiety w prawa strone.
- na prąciu, szczegolnie z lewej strony wystapily zyly (wczesniej nie dawaly o sobie znac)
- czasem pojawia sie bol, albo raczej obolałość prostaty, a nawet członka
- od czasu do czasu czuje uczucie cierpniecia w prostacie (jak to, od ktorego sie zaczelo)
- apetyt na seks pojawia sie i znika, ale i tak jest mniejszy niz dawniej. trudniej mi osiagnac erekcje.
- siedzenie przez dluzszy czas zabija apetyt na seks
- czasem podczas siedzenia czuje bardzo lekkie bole w lewej stronie miednicy, bardziej jak ucisk czy zmeczenie niz bol (w miejscach charakt. dla zapalenia prostaty)
- pracie ma tendencje do puchniecia (75% czasu jest spuchniete)
- czasami daje o sobie znac wysypka ktora opisalem na poczatku, ale tylko delikatnie
- czesto pieczenie w okolicach odbytu

objawy pojawiaja sie na jakis czas i zanikaja, nigdy nie wystepuje wieksza liczba objawow na raz
problem dotyczy glownie lewej strony. co ciekawe, lewa strone mialem zawsze chyba bardziej wrazliwa co odznaczalo sie
duza dysproporcja w budowie i dzialaniu jadre. lewe bylo duzo mniejsze i o wiele bardziej ruchliwe.

dziwne jest to ze nie wiem od czego zalezy nasilenie sie i lagodzenie objawow. podejrzewam skrajne temperatury, siedzenie i przede wszystkim aktywnosc seksualna, ale do teraz nie potrafie tego okreslic, moze dlatego ze prostata odpowiada na te czynniki z kilkudniowym opoznieniem.

zrobilem wszelkie mozliwe badania: mocz, tomografia miednicy, nasienie na stan zapalny, wymaz na grzyby i bakterie, mnostwo badan krwi w tym na niedobory ale wyniki badan wg interpretacji wielu lekarzy, w tym znajomych (czytaj: życzliwych) mowia ze na pewno nie mam zapalenia prostaty. liczba plemnikow wzorowa. zespol chronicznych bolow miednicy tez bym wykluczyl. bole sa na granicy wyczuwalnosci a problem dotyczy w 99% prostaty i pracia.
bralem wszelkie mozliwe antybiotyki. zadnej poprawy. bralem magnez przez wiele miesiecy, cynk przez kilka, selen przez jeden czy dwa, witamine c, d, a, e, stosuje sie do wszelkich zalecen, probowalem akupunktury (kilkanascie wizyt) i byc moze nawet jest jakas poprawa, ale nieznaczna.

druga rzecz dziwna to ze objawy, poza spadkiem libido i erekcji, nie sa ostre, natomiast bardzo trwale. bol, ktory faktycznie moge nazwac bolem pojawia sie czasem gdy pale marihuane (a rzekomo jest to środek przeciwbólowy), wtedy zeby przeszedl, musze przez dluzszy czas siedziec na twardym (zaobserwowalem cos takiego ale nie jestem w 100% pewien). bol zanika tez podczas erekcji (dziwne?)

od poczatku objawom towarzyszy tez dziwne uczucie w lewej czesci glowy, jakby cierpnięcia, rozpierania albo jakby cos mi chodzilo pod skora. mniej rano, wiecej wieczorem. medycyna nie rozpoznaje. z widocznych objawow mam tez podkrazone oczy.

czy ktos moze mi jakikolwiek sposob pomoc, co to sa za objawy, jak to leczyc?
czy moze miec to zwiazek z ogromnym (serio) libido, jakie mialem przed choroba oraz bardzo intensywnym zyciem seksualnym jakie prowadzilem wczesniej (wiele partnerek na zmiane a takze bez partnerki )

ps slyszalem cos o degeneracji narzadow plciowych, ale nie wiem czym to sie objawia. czy ktos sie orientuje?