Wiem, że są podobne tematy ale w sumie konkretnych odpowiedzi nie znalazłem, pomimo korzystania z wyszukiwarki i przeczytania kilkunastu różnych tematów, dlatego pytam licząc jednocześnie na pomoc - już raz pomogliście a nie chce znów przeżywać horrorów...

1. Co z napletkiem po częściowym obrzezaniu, kiedy zacząć go zsuwać z żołędzia?, już teraz kiedy jeszcze są rany niewygojone i odczuwalny jest ból czy jednak czekać?, jak to dokładnie robić (pod wodą czy na sucho?) z jaką częstotliwością to powtarzać? (przez ten załupek mam teraz obawę, że ściągnę i później go nie założę )
2. Po jakim czasie można wziąć normalną kąpiel? - w sensie, że z normalnym zamoczeniem sprzętu pod wodą, chwile sobie posiedzieć w wannie
3. Czy udało się komuś pomimo załupka po zabiegu i "siłowego" wpychania napletka na żołądź, że obyło się bez poprawek i pomimo takiej przygody wszystko skończyło się dobrze? (sprzęt się zagoił i działa jak należy)
4. Ile czasu nosić sprzęt uniesiony ku górze?
5. Rivanol - używać czy nie? - jak dokładnie, robić okłady czy wlać do jakiegoś pojemnika i moczyć sprzęt - wymiana rivanolu po każdym moczeniu?

Z góry dzięki za odpowiedzi, być może przydadzą się nie tylko mi