Witajcie!
Od jakiegoś czasu piszecie na pw o relacje z zabiegu.
Zabieg u dr Michalskiego w Krakowie.
Wskazania do zabiegu: krótkie wędzidełko i długi napletek. Niby problem nie problem, ale podczas współżycia napletek przeważnie całkowicie, lub prawie całkowicie zakrywał mi żołądź przez co odczucia były ograniczone. Kiedy pomagałem sobie ręką i odciągałem go było o wiele lepiej ale ręce lepiej do czego innego używać.
Lekarz zadecydował obrzezanie częściowe - skrócenie napletka+usunięcie wędzidełka.
Zabieg trwał ponad 45 minut ponieważ podczas „oględzin” przed okazało się, że jest na penisie duży żylak i dobrze będzie go usunąć (myślałem, że to normalna żyła).
Trochę to pokomplikowało całą sytuację i ostanie minuty podczas min. zszywania były moimi najdłuższymi bo znieczulenie już prawie nie działało.
Rekonwalescencja prawie bez bolesna, bez opuchlizny, bez żadnych problemów.
Trzeba się stosować do zaleceń lekarza.
Szwy wypadły ekspresowo - najlepszym pomocnikiem był prysznic i kąpiel. Wychodziły same pod strumieniem wody bez problemowo.
Efekt końcowy jest zadawalający. Chociaż wolałbym żeby napletka było jeszcze mniej.
W spoczynku żołądź jest w większości lub częściowo zakryta. Podczas erekcji odsłania się samoistnie i dostarcza bardzo miłych doznań. Linia cięcia mało widoczna i coraz to mniej wyczuwalne jest zgrubienie.

Tak więc niezdecydowanych szczerze zachęcam!

Zdjęcia po ok 2 miesiącach od zabiegu.

circumcised penis - Album on Imgur