Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 21

Wątek: Cystoskopia - warto robić?

  1. #11
    Member
    Dołączył
    lis 2012
    Posty
    88
    Oznaczenia postów
    To tak nie do końca. Oczywiście jedna przyczyna jest, ale też nie wiadomo czy przyczyną nie jest też prostata. To jest wszystko powiązane, prostata, pęcherz. Przy zapaleniach prostaty bardzo często występuje zaleganie moczu, nawet po wyleczeniu prostaty przez to zapalenie mocz może dalej zalegać. Nawracające infekcje dróg moczowych które mam cały czas też może powodować prostata mimo że objawów od prostaty nie mam.
    Co do niebakteryjnego zapalenia no to dla mnie w ogóle jest dziwna nazwa bo jeśli problemy z prostatą nie powoduje bakteria co tak naprawdę jest nie do jednoznacznego potwierdzenia przy obecnym stanie medycyny to wg mnie powinno się mówić o przeroście prostaty czy o problemach z prostatą, nie o zapaleniu.
    Tak jak już w innych wątkach pisałeś problemem mogą być mięśnie dna miednicy czy jakaś inna przypadłość, mi kiedyś jeden urolog wspominał coś o kręgosłupie że to też może mieć wpływ, generalnie przyczyn może być wiele, a urolodzy skupiają się tylko na leczeniu antybiotykami.

  2. #12
    Junior Member
    Dołączył
    lis 2016
    Posty
    19
    Oznaczenia postów
    No niestety nie da się ukryć, my, którzy cierpimy na te przykre objawy w najgorszych możliwych miejscach, mocno odczuwamy jak bardzo są one ze sobą powiązane. Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie ten ból/dyskomfort rzutuje, potrafi mi doskwierać krocze, po czym mija x czasu i czuję w nim pełną swobodę, a w podbrzuszu mnie rozrywa... Pęcherz mi się wypełnia i czuję się lepiej, oddam mocz i jest jeszcze gorzej... Do tego długotrwała erekcja nie zakończona masturbacją = mega potężny ból jąder, jak tu normalnie żyć i nie być sfrustrowanym? To samo jak się odda mocz zaraz po ustąpieniu erekcji, też jądra bolą :x Pisząc o niebakteryjnym zapaleniu stercza miałem właśnie na myśli problemy z mięśniami dna miednicy, bo urolodzy o ile uznają taką chorobę to właśnie tak ją określają. Ale faktycznie dziwna nazwa, hipertonia dna miednicy brzmi dużo rzetelniej w tym przypadku. Niejednokrotnie myślę o zablokowaniu nerwów w okolicach urogenitalnych, ale mało piszą na ten temat w necie, ciężko znaleźć jakieś wiarygodne informacje czy to się opłaca. Urolodzy lubią wypisywać antybiotyki, bo tak jest najprościej i często skutecznie, gorzej jak się trafiają trudniejsze przypadki, wtedy takich pacjentów odsyła się do wariatkowa :/ Co do kręgosłupa, to oczywiście też prawda, mi również tak powiedziano, kiedy są jakieś przepukliny i uciski w okolicach odcinków L5/S1, wówczas może dochodzić do urologicznych objawów. Robiłeś sobie RM odcinka lędźwiowego?

  3. #13
    Member
    Dołączył
    lis 2012
    Posty
    88
    Oznaczenia postów
    Nie robiłem rm odcinka lędźwiowego, nie wiem czy w ogóle jest sens, generalnie to wydaje mi się że można szukać całe życie, a i tak przyczyny dolegliwości się nie pozna. Jak to niektórzy mówią że trzeba z tym żyć po prostu.

  4. #14
    Junior Member
    Dołączył
    gru 2016
    Posty
    25
    Oznaczenia postów
    Witam,
    Pisałeś, że masz zaleganie w moczu bo pęcherz się cały nie wypróżnia podczas oddawania moczu. Jakie masz z tego dolegliwości ? Czy często oddajesz mocz i w nocy też, czy masz mniejszy strumień podczas oddawania moczu, czy może coś się boli.

  5. #15
    Member
    Dołączył
    lis 2012
    Posty
    88
    Oznaczenia postów
    Trochę dziwne, bo po zapaleniu prostaty przez kilka lat raz w roku miałem infekcje, i wyglądało to tak że miałem mocne bóle w podbrzuszu (poniżej pępka) wtedy, bóle pleców do tego, no i oczywiście takie uczucie napełnienia w okolicach prostaty, poza tym nic mnie nie piekło w cewce ani nic, jedynie jądra były tak jakby ściśnięte cały czas, jakby jakieś napięcie było. No i takie mrowienie jak dreszcze w okolicach moszny. Przestałem chodzić do lekarzy z tym i sobie sam jakoś radziłem. Po jakimś czasie to się zmieniło, teraz nie odczuwam już bólu w podbrzuszu żadnego, czasem mam tylko te mrowienia w okolicach moszny. Co do sikania, to tak czasem muszę w nocy wstać. Generalnie jest tak że strumień jest słaby moczu, kiedyś mimo infekcji było dobrze, teraz jest gorzej, czasem mam problem z rozpoczęciem sikania, widzę że z tym strumieniem jest gorzej, no ale pewnie to wina tej zwężonej szyi pęcherza.

  6. #16
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2009
    Posty
    204
    Oznaczenia postów
    Cytat Zamieszczone przez prostownik Zobacz posta
    Trochę dziwne, bo po zapaleniu prostaty przez kilka lat raz w roku miałem infekcje, i wyglądało to tak że miałem mocne bóle w podbrzuszu (poniżej pępka) wtedy, bóle pleców do tego, no i oczywiście takie uczucie napełnienia w okolicach prostaty, poza tym nic mnie nie piekło w cewce ani nic, jedynie jądra były tak jakby ściśnięte cały czas, jakby jakieś napięcie było. No i takie mrowienie jak dreszcze w okolicach moszny. Przestałem chodzić do lekarzy z tym i sobie sam jakoś radziłem. Po jakimś czasie to się zmieniło, teraz nie odczuwam już bólu w podbrzuszu żadnego, czasem mam tylko te mrowienia w okolicach moszny. Co do sikania, to tak czasem muszę w nocy wstać. Generalnie jest tak że strumień jest słaby moczu, kiedyś mimo infekcji było dobrze, teraz jest gorzej, czasem mam problem z rozpoczęciem sikania, widzę że z tym strumieniem jest gorzej, no ale pewnie to wina tej zwężonej szyi pęcherza.
    Witam w 2013r w Lublinie w Poliklinice na Jaczewskiego miałem wykonane nacięcie szyi pęcherza wszystkie funkcje zostały zachowane a więc chyba można pozdrawiam

  7. #17
    Junior Member
    Dołączył
    gru 2016
    Posty
    25
    Oznaczenia postów
    U mnie tylko obecnie występuje ból podbrzusza (3 cm pod pępkiem) nie odczuwam żadnego bólu czy pieczenia w cewce czy jądrach czy w tyłku. Już do tego częstego oddawania moczu w jakiś sposób się przyzwyczaiłem ale muszę przyznać że też są okresy kiedy jest lepiej i dolegliwości bólowe mijają.

  8. #18
    Member
    Dołączył
    lis 2012
    Posty
    88
    Oznaczenia postów
    Cytat Zamieszczone przez tomas 1 Zobacz posta
    Witam w 2013r w Lublinie w Poliklinice na Jaczewskiego miałem wykonane nacięcie szyi pęcherza wszystkie funkcje zostały zachowane a więc chyba można pozdrawiam
    A jak z ewentualnym posiadaniem potomstwa? Badałeś się w tym kierunku po takiej operacji czy uznałeś że i tak dzieci mieć nie będziesz wiec to bez znaczenia?
    Kto Cię operował? Może prof. Bar czy któryś z jego podwładnych? I czy coś po tym zabiegu się u Ciebie zmieniło w odczuwaniu czy jakieś problemy, czy wszystko jest tak jak było przed operacją?
    Cytat Zamieszczone przez delfinek28 Zobacz posta
    U mnie tylko obecnie występuje ból podbrzusza (3 cm pod pępkiem) nie odczuwam żadnego bólu czy pieczenia w cewce czy jądrach czy w tyłku. Już do tego częstego oddawania moczu w jakiś sposób się przyzwyczaiłem ale muszę przyznać że też są okresy kiedy jest lepiej i dolegliwości bólowe mijają.
    Mi przepisywali na to podbrzusze nospę jako rozluźniający ale i tak tego nie brałem. Pomagała mi melisa, tyle że nie z marketu, a ze sklepu zielarskiego. Poza tym że jest uspokajająca to też działa rozluźniająco na mięśnie w tamtych okolicach, możesz spróbować bo to grosze kosztuje. Tyle że jest też nieznacznie moczopędna, ale przy dolegliwościach z prostą według mnie im więcej się sika tym lepiej, gorzej jakby mieć skąpomocz.

  9. #19
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2009
    Posty
    204
    Oznaczenia postów
    Witam, tak dokładnie zabieg wykonywał profesor Bar. Jeśli chodzi o potomstwo to zabieg ma tu takie znaczenie żeby nie uszkodzić nic aby nie było wytrysku wstecznego czyli by nasienie nie cofało się do pęcherza. Podczas zabiegu lekarz nic nie uszkodził i wytrysk jest normalny. Natomiast badań czy plemników żywych jest dużo nie robiłem.

  10. #20
    gef
    gef jest nieaktywny
    Junior Member
    Dołączył
    lis 2015
    Posty
    7
    Oznaczenia postów
    Czy masz problemy z rozpoczęciem oddawania moczu? Próbowałeś Cardurę?
    Ja mam ogromne problemy z oddawaniem moczu. Również wykonano mi cystoskopię, która pokazała że mam przetrwałe pozostałości zastawki cewki tylnej. Po usunięciu ich nie poprawiło mi się oddawanie moczu. Mam spastyczną i przekrwioną szyję pęcherza. Niby zwężona nie jest, endoskop przechodzi, ale jest spastyczna. Też się obawiam że skończy się na jakimś nacięciu. Życzę zdrowia.
    Ostatnio edytowane przez gef ; 28-12-16 o 21:20

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Co robić?
    Przez WPS w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 21-05-16, 15:00
  2. Czy w ogóle warto/dlaczego ludzie chcą się obrzezać?
    Przez noniewiemnapewno w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 12-12-15, 23:54
  3. Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 04-03-15, 09:41
  4. Obrzezanie z Wyboru, czy warto??
    Przez klo w dziale Przed zabiegiem
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 26-09-12, 19:29

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15