Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 21

Wątek: Cwiczenia po konsultacji lekarskiej

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    lis 2012
    Posty
    14
    Oznaczenia postów

    Cwiczenia po konsultacji lekarskiej

    Słuchajcie mam pytanie do doświadczonych.
    moje problemy zaczeły się od tego, ze z pod napletka zaczeła wypływać biała maź i szczypało po sikaniu. Przerażony poleciałem do chirurga ogolnego mówiąc mu o swoim problemie i że mam stulejkę. Kazał polożyć się na stole i zaczoł sciagać napletek twierdząc, że on nie widzi tam stulejki i jest nadkażenie bakteryjne zapisał neomecynę do smarowania, a maź to mastka....
    wolałem nie patrzeć co on tam robi, ale napletek ssuwał, powiedział, ze nie zrobił tego do końca, bo byłoby to bolesne, ale ze stulejką to raczej nie ma problemu, co najwyzej zwęzone ujście napletka. Twiedził, ze mam cwiczyć to powinien się rozciagnąć....
    I teraz pytania"
    1. jak mam to robić, czy na siłe czy kazdego dnia po "milimetrze"?
    2. czy robić to w wodzie, czy po wyjściu z wanny?
    3. nie widziałem ile on sciagnął ( troszkę ciągło), ja daaję rade tak do połowy bez wczesniejszego ćwiczenia.
    4. czy mogę sobie coś uszkodzić takimi ćwiczeniami

  2. #2
    Senior Member
    Dołączył
    paź 2012
    Posty
    146
    Oznaczenia postów

    Re: Cwiczenia po konsultacji lekarskiej

    Cytat Zamieszczone przez bolek30
    ...
    I teraz pytania"
    1. jak mam to robić, czy na siłe czy kazdego dnia po "milimetrze"?
    2. czy robić to w wodzie, czy po wyjściu z wanny?
    3. nie widziałem ile on sciagnął ( troszkę ciągło), ja daaję rade tak do połowy bez wczesniejszego ćwiczenia.
    4. czy mogę sobie coś uszkodzić takimi ćwiczeniami
    1. Nic na siłę, na spokojnie, po trochu każdego dnia
    2. W ciepłej wodzie
    3. To nie jest pytanie, więc nie mam jak na ten podpunkt odpowiedzieć :P.
    4. Tylko jeśli będziesz robił na siłę, patrz punkt 1 ;]

    Generalnie poszukaj tu dokładnie na forum, żebyś miał informację z pierwszej ręki od ludzi którzy też ćwiczyli, bo pojawiało się już o tym nie raz na tym forum, a ja Ci powtarzam tylko to co zapamiętałem z tych tematów, gdyż sam miałem stulejkę całkowitą i nie było innej rady jak zabieg, więc żadnych ćwiczeń nie wykonywałem.

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    lis 2012
    Posty
    14
    Oznaczenia postów

    Re: Cwiczenia po konsultacji lekarskiej

    Dziekuję za odpowiedź...
    Bedę robił jak piszesz, zakładam, ze chirurg niejedno już widział i wie co mówi, niepokoi mnie tylko ta maź, bo nigdy wczesniej mastka w takich ilościach nie wyplywała, i nie wiem czy się martwić, czy nie, chociaż tak myślę, że może na skutek wiekszych ruchów napletka wydostają się sie pamiątki w wielu rad. Sugerowałem, że moze to jakas grzybica ( ostatnio przechodziłem długą antybiotykoterapię), ale doktor powiedział, ze to mastka, wiec juz sam nie wiem. będe obserwował i wraźe czego dalej konsultował.
    Jeszcze raz dziękuję

  4. #4
    Senior Member
    Dołączył
    paź 2012
    Posty
    146
    Oznaczenia postów

    Re: Cwiczenia po konsultacji lekarskiej

    Nie ma problemu, ale jeszcze raz zalecam Ci dokładniejsze poczytanie forum, bo znajdziesz wtedy dokładniejsze informacje na temat tych ćwiczeń napletka

  5. #5
    Senior Member
    Dołączył
    paź 2009
    Posty
    301
    Oznaczenia postów

    Re: Cwiczenia po konsultacji lekarskiej

    Chirurg nie do końca wie, co mówi. Stulejka to właśnie zwężenie napletka, to raz, uniemożliwiające jego odprowadzenie do rowka zażołędnego, to dwa. Opowiada więc głupoty w części dotyczącej jej braku.

    Z pewnością masz jakiś rodzaj zakażenia - miejmy nadzieję że wiedział co mówi przepisując maść. Polecam raczej urologów niż chirurgów. I raczej sprawdzonych/rekomendowanych, bo tu też z jakością usług bywa słabo, niestety (na tym forum jest sporo rekomendacji)

  6. #6
    Junior Member
    Dołączył
    lis 2012
    Posty
    14
    Oznaczenia postów

    Re: Cwiczenia po konsultacji lekarskiej

    Witam ponownie.
    Słowa chirurga nie dawały mi spokoju i poleciałem dzisiaj do urologa ech ostro się za siebie wziełem
    Słowa urologa: stulejki nie ma, tylko jestem przewrazliwiony i przesadnie boje się ściągać napletek.
    Mówiłem mu o tej wydzielinie i powiedzial, że masci lepiej nie stosować bo mogę sobie tam zapaskudzić coś, tylko moczyć członek 2 - 3x dziennie w nadmanganianie potasu....i ściagać napletk stopniowo aż dojedzie do rowka.
    Wiecie co juz nie wiem, czy bariera jest w mojej głowie, czy co??
    Ale skoro dwuch lekarzy potwierdziło diagnozę .
    P.S pytałem, czy mogę sobie tam coś ponadrywać czy coś, to powiedział że nie tylko smiało działać.

  7. #7
    Senior Member
    Dołączył
    paź 2012
    Posty
    146
    Oznaczenia postów

    Re: Cwiczenia po konsultacji lekarskiej

    No wiesz, każdy inaczej rozumie słowa "nie na siłę". To nie może być również tak, że jak tylko poczujesz opór to będziesz przestawał. Musisz w to wkładać trochę siły, naciągasz aż poczujesz opór, a później naciągasz dalej. "Nie na siłę" w sensie, że jak już poczujesz duży ból i naprawdę nie będzie chciało za nic iść ani milimetr dalej to nie przesadzać z tym.

    Jak dwóch lekarzy i chirurg i urolog Ci powiedziało tak samo to coś w tym pewnie jest. Wykonuj ćwiczenia starając się stopniowo coraz bardziej naciągać napletek i po miesiącu, dwóch problem na pewno zniknie .

    A co do maści to mamy tu sprzeczne zalecenia lekarzy, ja Ci więc doradzam posłuchanie się urologa, gdyż on jest specjalistą od członków.

    Cytat Zamieszczone przez bergen
    Chirurg nie do końca wie, co mówi. Stulejka to właśnie zwężenie napletka, to raz, uniemożliwiające jego odprowadzenie do rowka zażołędnego, to dwa. Opowiada więc głupoty w części dotyczącej jej braku.
    Niekoniecznie chirurg nie wie co mówi, tylko może lekka rozbieżność nazewnictwa i zamiast stosować nazewnictwa "stulejka całkowita" i "stuljeka częściowa" to stulejkę całkowitą, czyli mocniejsze zwężenie napletka, takie które nie pozwala na pokazanie żołędzia nazywa po prostu stulejką, a lżejsze (czyli stulejkę częściową) które np. pozwala ściągnąć napletek w stanie spoczynku, a we wzwodzie nie pozwala nie uznaje jako stulejkę i nazywa po prostu zwężeniem napletka. Nie wiem :P. Ale jak widzisz już 2 lekarzy mu powiedziało, że nie ma stulejki, więc coś w tym bardzo prawdopodobne, że jest .

  8. #8
    Junior Member
    Dołączył
    lis 2012
    Posty
    14
    Oznaczenia postów

    Re: Cwiczenia po konsultacji lekarskiej

    Dzięki za zainteresowanie....
    Powiem tak- nie chcę nikogo obwiniać o tą sytuację, ale w dzieciństwie nikt mi nie mówil że napletek trzeba ściagać.... gdybym to wiedzial w wieku kilku lat to pewno dzisiaj nie pisałbym na tym forum....
    Potem doszedł wstyd przed lekarzami i pewno dalej nic bym z tym nie robił aż doszedł ten stan zapalny i teraz tak sobie myśle i dedukuję: na początku moich dolegliwości piekły mnie okolice cewki moczowej, doszło parcie na pecherz i metny mocz.
    Poszedłem do internistki powiedziałem co i jak, ale o "stulejce" nie mówiłem. Stwierdziła zapalenie pęcherza i dała antybiotyk, nie było poprawy dała drugi. W miedzyczasie już troszkę odsłoniłem cewkę i okazało się, ze jest na zołędzi biały nalot. Zasugerowałem że może to grzybica, więc dała 3 lek Nolicin, który jest chemioterapełtykiem, działającym też na drożdzaki, ale nie jest typowym lekiem przeciwgrzybicznym+ maść Pimafucord. I po tym zaczeły się jazdy, bo prawdopodobnie 3 antybiotyki tak osłabiły organizm, że grzybica rozszalała się na dobre i pojawiły się te wycieki z cewki i pieczenie po sikaniu. Urolog nie bardzo miał czas mnie wysłuchać o tej antybiotykoterapii i podejrzeniu grzybicy.
    Więc tak jak kazał moczę i nadmanganianie i ćwiczę,ale od dzisiaj biorę flukonazol przeciwgrzybiczny i ból po sikaniu osłabł a i wydzieliny jest mniej, wieć na 90% 3 antybiotyki były niepotrzene, tylko coś na grzybice powinienem dostać.
    A i zeby nie było, że kolejny co sam się leczy to dodam, ze jutro idę do internisty powiem mu o flukonazolu i zapytam ile i jak długo powinienem go brać, zeby grzybek nie powrócił.
    dzieki chłopaki, wygadałem się

  9. #9
    Junior Member
    Dołączył
    lis 2012
    Posty
    14
    Oznaczenia postów

    Re: Cwiczenia po konsultacji lekarskiej

    Słuchajcie mam jeszcze jedno pytanie.... JAK ĆWICZYĆ?
    1.Czy mam powoli starać się ściągnąć napletek trzymając za trzon penisa czy jakoś tam wyżej za żołądź bo nie wiem jaka metoda bedzie lepsza
    2. Czy mam powoli naciagać i jak poczuje opór to potrzymać tak chwilę i lekko ssówac dalej?
    Kurde ale mam bariere psychiczna, ze zaraz coś tam porozrywam...

  10. #10
    Junior Member
    Dołączył
    lis 2012
    Posty
    14
    Oznaczenia postów

    Re: Cwiczenia po konsultacji lekarskiej

    Słuchajcie poćwiczyłem sobie trochę i są małe sukcesy- i to jest dobre, bo chociazby jest większa szansa na utrzymanie czystości, ale napotkałem mały problem, z jednej strony napletek jest jakby zrosniety błonka z żołedziem i nie chodzi mi o wedzidelko,, to jest poziomy zrost i teraz pytanie, czy na skutek ćwiczen to się rozklei samo, czy lepiej nie kombionowac i pokazać to lekarzowi? To naprawdę wygląda jak taki mały zrost i .

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Czy problem wymaga wizyty lekarskiej?
    Przez centralny w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 15-04-12, 14:04
  2. Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 20-03-11, 21:49

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33