Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7

Wątek: Coś dla stulejkowiczów, a dokładnie przebieg zabiegu (To nic strasznego).

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    gru 2014
    Posty
    5
    Oznaczenia postów

    Coś dla stulejkowiczów, a dokładnie przebieg zabiegu (To nic strasznego).

    Witam wszystkich tych którzy ubolewają z problem stulejki.
    Jeżeli chodzi o mnie miałem problem z stulejką oraz krótkim wiązadełkiem. W sumie to wszystko była wina krótkiego wiązadełka, ale lekarz stwierdził że to było wrodzone i inaczej nie można byłoby tego wyleczyć, ale tak czy siak była przy tym stulejka . O tym że mam stulejkę wiedziałem już od dawna, lecz nie zagłębiałem się w to i mówiłem sobie pójdę za tydzień, dwa, trzy tygodnie i w końcu miały lata aż w końcu spotkałem kobietę swoich marzeń i po prostu, jak sobie pomyślałem o tym że mam ten problem i nie będę mógł poprawnie/przyjemnie uprawiać sex'u pomyślałem nie muszę to zrobić. Poszedłem w końcu prywatnie do urologa, następnie lekarz oglądną mojego penisa i ocenił całą sytuację no i stwierdził stulejkę + krótkie wiązadełko no i mówi że bez zabiegu nic tutaj się nie poprawi (Musiał być koniecznie zabieg, jeżeli chciałbym mieć w pełni sprawnego penisa). Na początku lekarz mówił że ogólnie prywatnie takie zabiegi są drogie od 600-1800 zł i skierował mnie do szpitala, lecz jak dowiedziałem się ile trzeba było czekać to się załamałem byłem w szpitalu 28.października 2014 roku najbliższa możliwość wykonania zabiegu 27 .kwietnia. 2015... to ja podziękowałem i wyszedłem, wróciłem do domu i pomyślałem porozmawiałem z rodzicami i stwierdziliśmy wspólnie że muszę to wykonać i że sam chcę mieć to wszystko już za sobą. Po 2 miesiącach moi rodzice odłożyli dla mnie pieniążki, abym mógł mieć wykonany zabieg (prywatnie) za co im naprawdę bardzo, ale to bardzo dziękuję bo naprawdę zależało mi na czasie i chciałem mieć to wszystko za sobą. Jak już była kwota następnie pojechałem do Urologa oczywiście mój lekarz był też chirurgiem i miał pozwolenie (dokumenty) na wykonywanie zabiegów umówiłem się z nim 1 grudnia 2014 a już 10 miałem wykonywany zabieg. PRZEJDŹMY TERAZ DO PRZEBIEGU CAŁEGO ZABIEGU:


    Lekarz przepisał tabletki jakie miałem brać, przez pewien okres czasu przed zabiegiem.
    No i gdy przyszedł dzień zabiegu zabieg miałem umówiony na godzinę 11:00, wstałem rano oczywiście jeden wielki stres przed bólem itp.
    o 10:55 byłem już w gabinecie u doktora który miał przeprowadzić zabieg. Kazał się rozebrać zostałem w samej koszulce no i w skarpetkach, położyłem się na takim dość śmiesznym siedzeniu/łóżku w sumie bardziej to przypominało leżak.
    Posprawdzał pokazał mi na moim penisie jak będzie przeprowadzany zabieg w którym miejscu będą cięcia itp. Następnie lekarz musiał odkazić (oczyścić) penis spirytusem od razu mówię jest to najbardziej nieprzyjemna sytuacja w całym tym zabiegu oczywiście nie trwa to długo max 5 min aż cały spirytus wyparuje. Kolejnym krokiem jaki był zrobionym przez lekarza było to podanie znieczulenia i mówię wam że to naprawdę nic strasznego i mówię wam całkiem serio są to najmniejsze igły jakie istnieją ja osobiście nic kompletnie nie poczułem jak lekarz wbijał igłę na końcu powiedział tylko było pytanie z jego strony do mnie jak myślisz ile zrobiłem ci znieczulenia ja odpowiedziałem no jedno, a on mówi że zrobił ich 4-5 już nie pamiętam bo musiał dookoła cały penis znieczulić. (Więc podsumowując nie bać się tego nic nie boli). Kolejnym krokiem było już cięcie minęło jakieś 5 min rozmawiałem cały czas z doktorem o różnych sprawach no i zapytałem się go czy już pan odciął ten napletek czy coś i czy w ogóle zaczął , a on odpowiada że już dawno że już zajmuje się wiązadełkiem (Kąpletnie nic nie czułem zero bólu) Więc znieczulenia działają świetnie przyszedł czas na szycie (szwy) jest to około 15 szwów więc to nie jest mało powiedziałbym że sporo i tutaj zaczynają się drobne pobolewanie na ukłucia igły ale wszystko do przeżycia ja jestem człowiekiem ja ty i dałem radę więc ty też dasz i nie ma się co bać. Po zabiegu lekarz założył opatrunek no i wróciłem do domu zabieg trwał około 120 min wydłużyło się poprzez zakładanie szwów. No i na drugi dzień do kontroli. Jeżeli chodzi o ból po zabiegu to ból jest naprawdę mały zdecydowanie mniejszy przy bólu zęba. Trochę tak późnym wieczorem tego samego dnia zacząłem trochę się przejmować swoim żołędziem zrobił się strasznie siny i się wystraszyłem że coś jest nie tak i chciałem już jak najszybciej poranek aby pojechać do doktora i się dowiedzieć czy wszystko jest poprawnie, aby po prostu się uspokoić. Najbardziej nieprzyjemne z tego wszystkiego są nocne wzwody niestety na to nikt nie ma reguły sam lekarz powiedział że przy nocnych wzwodach może występować drobne krwawienie oraz bóle ponieważ to wszystko jest przez szwy po prostu rozciągają się i to powoduje ból ( No i podsumowując wzwody nocne najgorsze), rano na drugi dzień pojechałem na zmianę opatrunku no i byłem święcie przekonany że coś jest nie tak z tym żołędziem bo jest za bardzo siny i że lekarz powie że to jakies zakażenie cy coś, a on go obejrzał wyczyścił jeszcze raz spirytusem też nie przyjemne bardzo ale do przejścia i mówi że wszystko idzie w bardzo dobrym kierunku opuchlizna delikatnie już zeszła po 24h (ale nie wszystko) mówi że siny penis zrobił się poprzez ocieranie o odzież żołędzia ponieważ był cały czas ukryty pod skórą no i jest bardzo delikatny, ale mówi że to po 2 tygodniach nie bd odczuwalne ponieważ żołądź nabierze grubszej skórki itp no i też zaznaczył że siny z powodu rany po zabiegu więc to wszystko jest normalne po zabiegu teraz piszę to ponad 1 dzień po zabiegu i mój żołądź nabiera kolorów takich jakie powinien mieć róż/czerwień coś w tym stylu co prawda jeszcze nie w całości ale zmiany zauważyłem za 9 dni na zdjęcie szwów no i później wszystko już z górki pozostanie naciąganie napletka podczas kąpieli (rehabilitacja tak zwana) i będzie można sprawdzać sprzęt !


    OGÓLNE PODSUMOWANIE:
    Czuje się świetnie, była to bardzo dobra oraz mądra decyzja o zabiegu że chcę się poddać zabiegowi i mieć to za sobą oraz dostać szansę na pewno lepsze stosunki seksualne no i wyeliminowanie wstydu takiego że jak kiedyś twoja partnerka powie ci zdejmij spodnie a tam (stulejka) dlatego trzeba wziąć to w swoje ręce przełamać się i zobaczycie będzie tylko lepiej ! Nic nie czułem podczas zabiegu co jest najważniejsze 0 bólu.
    Za zabieg płaciłem 600 zł.




    BĘDĘ TUTAJ PISAŁ POSTY CO 2-3 DNI JAK Z MOIM CZŁONKIEM I CZY WSZYSTKO SIĘ POPRAWIA I JAK TO WYGLĄDA

  2. #2
    Senior Member
    Dołączył
    gru 2011
    Posty
    305
    Oznaczenia postów
    Świetnie ! A masz zdjęcie jak to wyglądało przed a jak teraz? W sumie dwa dni po zabiegu to szału nie będzie, więc może na efekty zaczekamy jak szwy wypadną sobie Ale gratulacje decyzji

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    gru 2014
    Posty
    5
    Oznaczenia postów
    Zdjęcia dodam po zdjęciu szwów dziś jest pełne 2 dni po zabiegu, zero bólu gdy penis jest w stanie spoczynku lekkie popiekanie żołędzia przy oddawaniu moczu ale po chwili to mija. Nocne wzwody najgorsze, ale dziś były zdecydowanie mniej bolesne niż ostatniej nocy w dniu zabiegu ;D żołądź nabiera swojego poprawnego koloru i zdecydowanie zauważyłem że robi się mniej delikatny czyli bardziej (odporny) na dotyk majtek itp czyli póki co wszystko idzie pozytywnie a co za tym idzie mój uśmiech na twarzy i pozytywne nastawienie na kolejne dni Lekarz sam mi powiedział abym wstrzymał się przez 3 dni od kąpieli penisa po 3 dniu pierwsza kąpiel z wackiem

  4. #4
    Member
    Dołączył
    lis 2014
    Posty
    85
    Oznaczenia postów
    Gratulacje podjecia decyzji, ja osobiscie zaluje, ze nie podjalem jej o kilka lat wczesniej
    Codo nocnych wzwodow to po kilku dniach nie sa juz coraz mniej bolące, a po tygodniu juz nie sprawiaja zadnego problemu.

  5. #5
    Junior Member
    Dołączył
    gru 2014
    Posty
    5
    Oznaczenia postów
    Mija 6 dzień od zabiegu, czuje się znakomicie nocne wzwody nie są już tak straszne jak były przesypiam spokojnie całą noc, dziś jest wtorek urolog stwierdził że w czwartek już można zdejmować szwy

  6. #6
    Junior Member
    Dołączył
    gru 2014
    Posty
    13
    Oznaczenia postów
    Gratuluje rozwiązania problemu. Nie piszesz nic o miejscu zabiegu ani chirurgu który go wykonał, może się przydać dla pozostałych

  7. #7
    Junior Member
    Dołączył
    gru 2014
    Posty
    5
    Oznaczenia postów
    9 dzień po zabiegu, dziś zdjęcie szwów było w sumie: Zdjęcie szwów najgorsze jak nie macie rozpuszczalnych ja niestety nie miałem i trochę zaciskałem zęby bo nieraz ból był teraz już elegancko się goi xd

Podobne wątki

  1. Nic strasznego w CMW
    Przez dzesi w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 08-08-11, 21:17

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15