Witam wszystkich,

W skrócie mój problem przedstawia fotografia. [img=http://www6.zippyshare.com/thumb/14671849/file.html][/img]

Jakiś czas temu podejrzewałem u siebie stulejkę, bo podczas wzwodu miałem problem z całkowitym ściągnięciem napletka. Zgłosiłem się do lekarza, który wykluczył stulejkę i polecił ćwiczenia w wannie dla rozciągnięcia napletka. Faktycznie pomogło, nie mam już tego problemu, ale nadal przy wzwodzie jest trochę ciasno ze względu na "pierścień" skóry który uciska trzon prącia. Dalsze naciągnięcie napletka ze zdjęcia jest już nieprzyjemnym bólem. Podczas stosunku nie odczuwam bólu, natomiast następnego dnia jest lekkie zaczerwienienie i trochę boli. Miał ktoś z was podobnie? Zastanawiam się czy dalsze niereagowanie pogorszy sytuację czy seks można zaliczyć do "ćwiczeń" które rozciągną skórę w tym miejscu? Innym problemem jest dyskomfort psychiczny, np. obawiam się przekazania partnerce pełnej kontroli w niektórych pozycjach z obawy przed tymi podrażnieniami. Nie mówiąc już o pozwoleniu jej dokończenia ręką, bo mogłaby nie mieć tyle wyczucia co ja sam.

Pozdrawiam i dziękuję za konstruktywne odpowiedzi.