Witam forumowiczow,

Mam 39 lat i nigdy wczesniej nie mialem problemow urologicznych. Kilka miesiecy temu zaczalem badania po jednorazowym epizodzie z czesta potrzeba oddawania moczu i poczuciem zalegania moczu w pecherzu. Badanie prostaty per rectum nie wykryto zadnych zmian ani powieszenia tego gruczolu. Dalsze badania mialy na celu ustalenie co jest przyczyna dolegliwosci. Wykonano usg, badanie urodynamiczne moczu i cystoskopie. Cystoskopie mialem wykonana na poczatku sierpnia i wykazala zwezenie szyi pecherza. Lekarz ktory przeprowadzal cystoskopie mial trudnosci z prowadzeniem przewodu do pecherza w koncowym jego odcinku. Z tego co pamietam wykonal kilka prob zanim udalo mu sie przebrnac przez ten odcinek. Po cystoskopii czulem sie dobrze tzn. mialem standartowe objawy przez 2 dni tj. pieczenie przy oddawaniu moczu i sporadycznie krew. Po tygodniu od zabiegu pojawily sie objawy pieczenie i dziwnego uczucia goraca w praciu. Mialem tez potrzebe czestego oddawania moczu. Od tego czasu minelo juz 1.5 miesiaca i raz na jakis czas falowo pojawiaja sie podobne objawy, czesta potrzeba oddawania moczu, uczucie dyskomfortu w praciu oraz podraznienie skory krocza pomiedzy moszna a odbytem. Oddawanie moczu nie jest bolesne i proste badanie bakteryjne wykluczylo obecnosc bakterii w moczu.

Kilka dni temu mialem bardzo silny bol podbrzosza z bardzo silna potrzeba oddawania malych ilosci moczu. Skonczylo sie na naglej izbie przyjec gdyz nie moglem wytrzymac z bolu ale lekarz po ucisku na pecherz nie stwierdzil zadnego zalegania w pecherzu i odeslal mnie z tabletkami przeciwbolowymi do domu. Dodam ze po ostatnim epizodzie biore antybiotyk Trimethoprim oraz przepisany w szpitalu Tamsulosin na rozluznienie szyi pecherza.

Prosze o porade, dodam ze mieszkam w Londynie i korzystalem z porad i serwisu tutejszego NHS.

Ciekaw jestem jakie sa panstwa opinie na temat co moze powodowac ostatnie bole i dolegliwosci.
Dzieki z gory!