Cześć.

Ponad 3 miesiące temu miałem zabieg u dr Drabiny (obrzezanie H&L). Jednak szwy podskórne do tej pory się nie wchłonęły (są małe/wiekszę grudki pod skórą).
Byłem wczoraj u lekarza i powiedział, że to rzadki przypadek. Przepisał Diprotene, ale minę miał nietęgą. W najgorszym razie trzeba bedzie to po prostu wyciągnąć, czyli całość przechodzić jeszcze raz

Moje pytanie: czy komuś to się przydarzyło i jakoś z tego bez szwanku wyszedł?