Witam, chciałbym się zapytać czy ktoś może orientuje się o co chodzi z białym osadem/nalotem na napletku, który u mnie na penisie występuje idąc poprzez wędzidełko w dół rozchodząc się na boki napletka (tam, gdzie zwykle skóra na penisie w spoczynku jest sfałdowana i nieodsłonięta). Czasem jest go więcej, czasem mniej, mycie penisa (co robię zwykle 2 razy dziennie) nie pomaga go usunąć. Dodam, że jest to dość szorstkie w dotyku, w sensie bardziej niż napletek obok, na którym nie ma tego osadu. Wie ktoś co to jest i jak to można usunąć, macie może coś podobnego? Wnioskuję, że nie mam stulejki, bo zarówno w spoczynku jak i we wzwodzie możliwe jest zsuwanie napletka z żołędzia. Dołączam zdjęcie (znalezione w internecie), na którym ten osad jest widoczny (u mnie jest go nieco więcej i rozchodzi się na obie strony).

http://i.imgur.com/GhU6GNG.jpg