Siemano, z uwagi na to że dostaje w pizdu wiadomości na maila o tym co tam ze mną czy wszytsko ok i na temat samej akupresury postanowiłem ponownie wejsc na to forum i napisać coś od siebie.

Szczerze nie chce mi się tu zaglądać i dlatego praktycznie nie odpisuje, a to dlatego że średnio dobrze mi się kojarzy to forum hehe.

Co do pytań o mój stan zdrowia - jest ok, nie wiem, nie chce mi sie sprawdzać kiedy ostatni raz pisałem i od kiedy ta poprawa się uutrzymuje, a raczej całkowite wylecznie, ale na pewno dosyć długo, dłużej niż męczyła mnie ta choroba...

Po pierwsze dobre nastawienie, nawet nie wiem czy ta akupresura mi pomogła, dużo się nie zastanawiałem nad tym, na pewno masaże dały mi poczucie tego że jest coraz lepiej (o ile własnie one mi nie pomogły). Z tego co pamiętam pisałem dosyć obszerny post o tym co robiłem i jak się doprowadziłem do stanu nazwijmy to "używalności" :lol: i nie chce mi się od nowa rozpisywać na ten temat, bo już nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz masowałem te punkty...

Po drugie profilaktycznie jakieś witaminki łykam, kupiłem sobie też taki bezwonny czosnek, poprawia prace układu krązenia, pokarmowego i dodatkowo działa pozytywnie na prostate, więc problemu nie widze już...

Po trzecie siusiam jak niemowlak, raz czasami dwa razy na dobę... nie wiem czasem może nawet trzy, zależy ile pije, oddając mocz nie napieram by się odlać tlyko swobodnie i dzięki temu mysle że też odblokowałem wszytsko co trzeba było...

Po czwarte serio nie zaglądajcie na te fora i inne i nie doszukujcie się chorób, jak każdy z was i tak wystarczająco jest zdołowany (mówie o tych co wchodzą i narzekają :? )

Po piąte, rzuciłem panne jakiś czas temu, wkurwiała mnie niemiłosiernie, więc jeśli też macie sytuacje że na kimś polegać nie możecie czy uważacie że to zbyteczne, akurat z taką osobą utrzymywać stały kontakt czy się wiązać to też popierdolcie to bo szkoda czasu i poza tym stres :lol: nawiązując tylko do choroby własnie u mnie chyba pogorszenie powodował kiedys stres, jak jeszcze się tym przejmowałem i mi coś dolegało, dziś wolny jestem od tego...

Po szóste, pisze nieskładnie bo serio męczą mnie te wiadomości na poczcie, ale wiem przez co przechodzicie (niektórzy) i przykro mi, że nie mogę wam bardziej pomóc...

Po siódme w zimie kiedys miałem zaostrzenia, w lecie zawsze wszystko było lepiej, więc też na pewno duży wpływ ma ruch na powietrzu, nie myslenie o tym, nie wiem, może słońce, prawda jest taka że to gówno siada na psyche więc też trzeba to z bani wyjebać i robić jakieś rzeczy inne, jesli się nie ma to znaleźć pasje jakąś na przykład.

Po ósme, co jakiś czas opróżnić magazynek mysle że nie zaszkodzi, przynajmniej u mnie zawsze lepiej po sexie czy nawet po ręcznym było, chociaż nie sądze żeby to miało wpływ na jakiekolwiek poprawienie...

Co do samej akupresury, to jak często sie masuje stopy w tych miejscach jak rozpisałem to w poście takim długim, to był straszny ból, jednak nie można się zrażać tym tylko dalej kontynuować masaże aż do całkowitego wylecznia, polecam też kapciochy hehe takie z wypustami, tylko nie klapki fakirki czy inne kubota tylko takie specjalne, one też jak nie pmogą to chociaż poprawią krążenie.

No i to tyle ode mnie, nie wiem czy komus to się przyda w sumie w chuju mam... Ja się stosowałem czy stosuje do powyższego i jest dobrze, więc takie rady.

Zdr i trochę optymizmu