Pokaż wyniki od 1 do 3 z 3

Wątek: 90h po historia+ pytania

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2011
    Posty
    2
    Oznaczenia postów

    90h po historia+ pytania

    Na wstępie dziękuję wszystkim za każdy post który się tutaj znalazł i za obszerne kompendium wiedzy jakie można zdobyć przeglądając te forum a to wszystko dzięki wam, jeszcze raz wielkie dzięki bo ta strona tak bardzo mi pomogła że w końcu się przemogłem i miałem zabieg obrzezania a zaczęło się tak: ( jeśli nie chcesz czytać mojej historii po prostu przewiń do pytań i pomóż mi jeśli potrafisz)
    Jak byłem mniejszy podczas badań w szkole pani stwierdziła ,że nie można ściągnąć napletka i wysłała mnie do lekarza który zrobił to siłowo przez co miałem złe skojarzeni. Przypadłość powróciła ,ale nic sobie z tego nie robiłem, później pojawiła się dziewczyna i zaczęły się kłopoty. Sex bez gumki nie było mowy! Lodzik? Chyba jeszcze naprawdę nie wiem co to znaczy! Sex w prezerwatywie był możliwy ale czasem pojawiał się ból i musiałem przerywać. Dziewczyna odeszła a ja poznawałem nowe „koleżanki” ale dalej był problem z seksem i jak im to wytłumaczyć ,że do końca nie jestem sprawny…. Zacząłem czytać, rozmyślać i trafiłem tutaj oraz tutaj znalazłem lekarza, po umówieniu się tego samego dnia telefonicznie wypaliłem paczkę papierosów przed wizytą- decyzja była krótka jedynie obrzezanie mogło mi pomóc na co zgodziłem się od razu. Byłem tak tym wszystkim przejęty że o nic się nie pytałem tylko ustaliliśmy termin za 3 tygodnie a ja wyszedłem cały jak bym był z galarety. Znów zacząłem czytać jak wygląda zabieg, znieczulenia ( miałem miejscowe ) naoglądałem się dziesiątki zdjęć gdzie sam widok wywoływał już u mnie ból, nie chęć i mały dosłownie znikał w spodniach. Większość tego co przeczytałem to prawda a zabieg wyglądał tak: Wszedłem do prywatnej kliniki, tak jak ktoś by mnie pchał od tyłu z dużą nie chęcią, lekarz zobaczył wyniki badań i powiedział czemu jestem taki blady. Powiedziałem że się boję i cały się trzęsę. Po chwili dostałem tabletkę pani dała mi zielony fartuszek i kazała się rozebrać do bielizny oraz owy fartuszek założyć. Za pomocą tabletki świat zaczął trochę wirować a mi już było wszystko obojętne. Nie wiem gdzie dostałem znieczulenie oraz ile tego było bo wszystko zasłaniał parawan, wiem tylko że przy pierwszym zastrzyku zrobiłem charakterystyczne ssssssssss wdychając powietrze potem czułem już tylko minimalny dotyk i zero ból podczas cięcia, kolejne sssss z mojej strony nastąpiło przy zakładaniu jednej z szew bo lekarz powiedział że to bardzo czułe miejsce , atmosfera była cudowna, każdy był miły, żartowaliśmy trochę sobie itp. czas przeleciał błyskawicznie(około 1h)- to chyba dzięki tabletce straciłem tzw. poczucie czasu. Po zabiegu kiedy znieczulenie przestało działać był dziwny „ból” , ból dlatego w cudzysłowie bo płakać się nie chciało po prostu uczucie silnego pulsowania, na szczęście pomogła mi tabletka przeciw bólowa i sen po zabiegu. Pierwsza noc była zabawna spałem raptem 3 godziny i cały byłem przejęty bo jeszcze nie widziałem jak to wygląda o 3 w nocy chce się siku a tu opatrunek, prawie popuściłem- chyba strach mi pomagał trzymać mocz i widok krwi na opatrunku. Czułem się jak gdybym trzymał najdroższą porcelanę na świecie ściągając opatrunek tak delikatnie gdyby za chwilę penis miał odpaść a przecież nic mnie to nie bolało tylko czasem miałem dziwne uczucie dotyku które powodowało zaprzestani akcji. Po godzinie i wypaleniu kilku faje ukazał się koszmar i pytanie w myślach („ co on mi kurwa zrobił” ) Małe oględziny, krótka analiza w głowie i wniosek który mi powiedział no nie ma źle od innych wyglądało gorzej. Pierwsze siku to wiem że leci ale nic nie czuję jak by wylatywało gdzieś bokiem, w koncu mocz już nie zawadza o napletek bo go nie ma. Zawijanie małego trwało jak uzbrajanie bomby delikatnie i wolno z potem na czole a wkładanie go spowrotem do majtek jak odkładanie atomówki która może w każdej chwili wybuchnąć. 20 godzin po za biegu pierwsze kłopoty trudności w poruszaniu się bo wielki dyskomfort i czucie małego na każdym kroku a czasem bardzo przenikliwe dziwne odczucia , które wywoływały nie chęć do chodzenia. Druga noc jadę na twardziela i myślę sobie że%&%^^opatrunek co okazało się błędem i nie pozwalało spać. Na łóżku bałem się ruszyć bo dziwne uczucie + mały ból nie mogłem znaleź swojej pozycji, bałem się nawet wstać iść do łazięki i wyjąć małego i założyć opatrunek, do bardzo późnych godzin nocnych mój dramat się ciągnął a rano obudził mnie ból sterczącej pały- chciałem zobaczyć jak to wygląda w zwodzie ale tak bałem się poruszyć a co dopiero go dotknąć czy wyciągnąć z majtek . Minoł kolejny dzień a ja bardzo wolno się poruszałem ale przyniósł mi umiejętność sprawnej zmiany opatrunku ( robie to po każdym siku jakieś 5 razy na dobę) oraz odpowiedniego ułożenia małego w majtkach( na boku jak się patrzy z góry to leży na lewej stronie ). Teraz mija 90 godzina od zabiegu, potrafię się już praktycznie swobodnie poruszać mały nie przeszkadza i się nie boję ,prawie wcale go już nie czuję to chyba dzięki temu że mam opatrunek na hod-doga i obcisłe bokserki. Dziś rano o ubikacji zauważyłem że opatrunek dziwnym trafem się obsunął i główka była odkryta całkowicie z jednej strony a to mi nie przeszkadzało( czyżby się oswajał ? ) , krew to tylko delikatna plama z wędzidełka i chyba oponki o które mam pytania i trochę innych.
    1. Jest niby wszystko ok. tak mi się przynajmniej zdaje ale między dwoma szwami jest tzw oponka tak to przynajmniej wygląda bo innej opuchlizny nie ma zbytnio tylko że coś ja by było może w środku nie wiem, krew, ropa nie mam pojęcia ale dotyk tego miejsc boli, czy może to po prostu zwykła opuchlizna która powstała między szwami?.
    2. Jak do końca opróżnić małego z moczu tzn. zrobię siku i trochę go ścisnę cos jeszcze poleci, zakaszlę i znowu coś poleci ale czasem jeszcze jakieś kropki.
    3. Jak długo u was utrzymywała się opuchlizna i kiedy szwy zaczęły znikać ?
    P.S zdjęcie dam jutro a do lekarza idę w poniedziałek.

  2. #2
    Member
    Dołączył
    lut 2011
    Posty
    52
    Oznaczenia postów
    1. Może być to oponka, opuchlizna od szwów, podrażnienie miejsca przez ruch/zmianę opatrunku lub od znieczulenia. Nie ma się czym przejmować
    2. Wydaje mi się że to iż nie możesz do końca oddać moczu to kwestia psychiczna ( za bardzo się stresujesz)
    3. Ja miałem opuchliznę prawdopodobnie od zastrzyków ze znieczuleniem, trzymała się 5 dni. Jestem 8 dni po zabiegu i wszystkie szwy jak były tak dalej są.

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2011
    Posty
    2
    Oznaczenia postów
    Dziś udało mi się dorwać lekarza i jest wszystko ok, opuchlizna zejdzie to nie ropa ani krew- dopiero teraz wróciłem i nie mam juz jak zrobić zdjęcia ale napewno je wstawie
    Już od dzis chodze bez opatrunu i nie ma najgorzej a to dopiero( albo juz) 5 dzien

Podobne wątki

  1. Stulejka pełna - moja historia i pytania [tuit3raz]
    Przez tuit3raz w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 34
    Ostatni post / autor: 30-08-12, 16:28
  2. Moja historia i fotki PO
    Przez beast from the east w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 18-06-12, 01:09
  3. Moja historia walki ze stulejką
    Przez grzech w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 15-04-12, 12:27
  4. Moja historia. Zapraszam do przeczytania!
    Przez Piotr Marciniak w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 22-07-11, 09:10
  5. Moja historia + kilka pytań
    Przez gorbecz w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 23-06-11, 18:53

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37