Witam,
jestem 9 dni po zabiegu stulejki i mam kilka pytań odnośnie mojego przypadku.
Generalnie nie odczuwam większego bólu, czasem coś poboli raczej przez szwy, podczas spoczynku napletek schodzi normalnie, rany się już zagoiły więc nie noszę opatrunków od 2 dni, ale nadal często przemywam mydłem członka czy psikam Ocentiseptem. Mimo to mam kilka nurtujących pytań które zaraz zadam, poniżej wrzucam jeszcze kilka aktualnych zdjęć mojego członka:

https://imgur.com/a/dobftWZ <- link zawiera kilka zdjęć

Pytania:
1. Najbardziej niepokoją mnie żyły, które już mam od dłuższego czasu jeszcze przed zabiegiem. Lekarz stwierdził, że taka uroda, ale to nie wygląda za ciekawie i chciałbym się spytać czy można coś z wyglądem tych żył coś zrobić. Miał ktoś taki przypadek?

2. Jest tam jeszcze taka lekka fioletowa opuchlizna na żyłach powstała ona po jednym z boleśniejszych nocnych wzwodów 2 dni temu, było lekkie krwawienie i właśnie powstała ta opuchlizna, nie wiem czy jest się czym przejmować? Powinna chyba sama zniknąć.

3. Po odciągnięciu napletka w stanie spoczynku powstają takie dwie fałdki albo oponki, też to nie wygląda za ciekawie, co o tym myślicie?

4. Zastanawiam się czy wywołać wzwód i spróbować ściągnąć napletek? Czy nie jest jeszcze za wcześnie?

5. Mam bardzo suchy żołądź po odsłonięciu napletka, powinienem go nawilżać jakimś kremem do higieny intymnej?

Za wszystkie odpowiedzi z góry dziękuję!