Strona 1 z 4 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 33

Wątek: 7 dni po zabiegu plastyki napletka - pytanie

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    mar 2014
    Posty
    8
    Oznaczenia postów

    7 dni po zabiegu plastyki napletka - pytanie

    Na wstępie chciałem powitać wszystkich forumowiczów. 14 marca br. zdecydowałem się na ostateczne zażegnanie towarzyszącego mi od urodzenia problemu stulejki. Ale zacznijmy od początku

    Wizytę u urologa miałem w styczniu. Przez cały czas żyłem ze świadomością że mam stulejkę całkowitą (nie dało się odprowadzić napletka w spoczynku (odsłaniał się tylko sam czubek żołędzi), zaś we wzwodzie to już w ogóle nie było dyskusji. Lekarz (w szpitalu - zabieg miałem robiony z NFZ) po oględzinach jednym szybkim ruchem zsunął mi napletek (myślałem że nieba liznę) po czym stwierdził że mamy do czynienia ze stulejką niepełną i w zupełności wystarczy plastyka napletka. Przez 2 miesiące intensywnie zwiększałem swoją wiedzę na temat zalet obrzezania oraz plastyki i koniec końców stanęło na tym drugim.

    Sam zabieg wspominam dobrze. Najbardziej "bolesne" okazało się mycie żołędzi które było naprawdę BARDZO nieprzyjemne - no ale jakoś przeżyłem. Samo znieczulenie bez rewelacji - prawie nic nie poczułem. Po 10-15 minutach było już po wszystkim. Lekarz zalecił dwa tygodnie "abstynencji" po czym wręczył mi wypis i udałem się do domu.

    Czytając posty użytkowników, oprócz zabiegu najbardziej obawiałem się dwóch rzeczy: pierwszego oddania moczu, oraz pierwszej nocy. O dziwo, zarówno jedno jak i drugie odbyło się kompletnie bez żadnych problemów. Rano na opatrunku znalazłem delikatne ślady krwi.

    Staram się moczyć małego w roztworze z rumianku oraz w ciepłej wodzie z mydłem antybakteryjnym. Od 4 dnia po zabiegu poczyniłem pierwsze próby ściągania napletka. I tutaj pojawiły się moje pierwsze obawy: napletek schodzi tylko i wyłącznie mniej więcej do połowy żołędzi, po czym dalej czuję już ucisk oraz szczypanie (prawdopodobnie zszytych miejsc). Nie poddaję się jednak i raz/dwa razy dziennie staram się poświęcić 10/15 minut ćwiczeniom w rozciąganiu napletka w ciepłej wodzie. Jak na razie ciężko mówić o jakichkolwiek postępach. Załączam Wam dwa zdjęcia, pierwsze z całkowicie założonym napletkiem, oraz drugie gdzie napletek schodzi do miejsca gdzie nie odczuwam jeszcze żadnego dyskomfortu. Jakbyście mogli ocenić swoim okiem jak to się prezentuje, oraz co mam robić to byłbym bardzo wdzięczny

    Pozdrawiam

    imgur: the simple image sharer

    imgur: the simple image sharer

  2. #2
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2010
    Posty
    1,293
    Oznaczenia postów
    Za dużo na tych zdjęciach nie widać, wszystko jest pod napletkiem. Stosuj zaleceń lekarza i ćwicz ściąganie. Jak będziesz mógł ściągać napletek tak żeby było widać co tak jest pod nim, to będzie można ocenić jak robota została zrobiona. Nie widzę opuchlizny, oponki, zasinienia czyli wszystko powinno być dobrze

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    mar 2014
    Posty
    8
    Oznaczenia postów
    Dzięki za odpowiedź Jestem po prostu ciekaw czy to normalne, że tydzień po zabiegu próba ściągnięcia napletka niżej niż na zdjęciu skutkuje bólem. Mam pewne obawy czy nacięcie nie było wystarczające i stulejka nie powróci.

  4. #4
    Junior Member
    Dołączył
    mar 2014
    Posty
    22
    Oznaczenia postów
    hej Zombie, jak patrzę na Twojego, to tak jakbym widział swojego 2-3 dni temu Ja miałem zabieg 2 dni wcześniej od Ciebie (dziś jestem 9 dzień po zabiegu) i odciągać mogę z każdym dniem o 1-2 mm więcej. Lekarz zalecił rozciągać napletek poprzez dużą liczbę ćwiczeń dziennie, ja do tego używam wazeliny, a dziś (po spędzeniu na tym forum mnóstwa godzin) odkryłem, że świetnie wspomaga olej spożywczy (np. Kujawski - bez kryptoreklamy ), tylko nie wiem czy ten olej nie zaszkodzi jakoś, więc używam go z głową.

  5. #5
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2010
    Posty
    1,293
    Oznaczenia postów
    Mam pewne obawy czy nacięcie nie było wystarczające i stulejka nie powróci.
    Wiesz, też miałem takie obawy na początku bo napletek schodził mi opornie i do tego bolało, ale jakoś po 10 dniach zszedł mi sam w nocy przy wzwodzie i wtedy moje obawy minęły Kolega michalm ​dobrze pisze, może ćwicz tak jak on to ci pomoże

  6. #6
    Junior Member
    Dołączył
    mar 2014
    Posty
    22
    Oznaczenia postów
    sławek83 naprawdę bardzo pomagają Twoje wpisy przetrwać ten czas...!
    Schodzi mi z każdym dniem minimalnie więcej, ale niestety wieczorami jest gorzej. Tak już po godz. 19 codziennie jest znacznie trudniej odprowadzać napletek.
    Mi obecnie (9 dzień po zabiegu) schodzi do mniej więcej rowka zażołędnego (tzn. zboku schodzi do rowka a z góry niestety napletek tkwi jeszcze przed tym rowkiem)...
    sławek83 mówisz, że jakoś po 10 dniach Ci zszedł w nocy przy wzwodzie... A zszedł Ci całkowicie tzn. skóra zeszła na maxa tak jak u całkowicie zdrowego chłopaka, czy tylko z żołędzi i miałeś tam w okolicy rowka zażołędnego coś w rodzaju "pierścienia"?
    U mnie we wzwodzie schodzi tylko do połowy żołędzi... :/
    Podobnie jak Zombie mam obawy, czy to się poprawi z czasem...

  7. Podziękowanie sławek83 podziękował
  8. #7
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2010
    Posty
    1,293
    Oznaczenia postów
    Zszedł mi całkowicie, jak się obudziłem to przez chwilę byłem przerażony, bo bałem się, że zaraz mi szwy puszczą, ale po chwili cieszyłem się jak dziecko, że będzie wszystko dobrze Zobaczycie chłopaki, że u was będzie tak samo, trzeba tylko trochę czasu na to, cierpliwości

  9. #8
    Junior Member
    Dołączył
    mar 2014
    Posty
    22
    Oznaczenia postów
    Cytat Zamieszczone przez sławek83 Zobacz posta
    Zszedł mi całkowicie
    A mi (9 dzień po) schodzi w stanie "spoczynku" z całej żołędzi już, ale niestety tworzy mi się taki dosyć nieładny pierścień, szczególnie z prawej strony jest dość gruby i nie mogę dalej pociągnąć bo boli...
    Tak się zastanawiam, czy nie zacząć już stosować jakichś maści, żeby tak nie zostało...

  10. #9
    Junior Member
    Dołączył
    mar 2014
    Posty
    8
    Oznaczenia postów
    Obecnie jestem 8 dni po zabiegu. W stosunku do wczorajszego dnia widać pewną poprawę, aczkolwiek wątpię aby jutro udało mi się już ściągnąć napletek do końca Póki co dzisiaj mam zamiar zażyć kolejną kąpiel w rumianku i porozciągać go trochę. Zobaczymy jak sprawa jutro będzie wyglądała

  11. #10
    Junior Member
    Dołączył
    mar 2014
    Posty
    22
    Oznaczenia postów
    I jak Zombie u Ciebie? U mnie w stanie spoczynku schodzi już z całej żołędzi, ale niestety tworzy się w rowku zażołędnym taki fałd (pierścień) ze skóry i nie mogę dalej ściągnąć, nie wiem czy mi to już tak zostanie... :/
    W stanie wzwodu mogę sciągnąć dużo mniej, czyli tak mniej więcej do połowy żołędzi, albo ciut więcej.
    A jestem 12 dzień po zabiegu.

Strona 1 z 4 123 ... OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 24-03-14, 21:25
  2. Po zabiegu plastyki napletka
    Przez Skyman w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 23-08-12, 18:51
  3. Ćwiczenia po zabiegu plastyki napletka
    Przez adusmen92 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 13-07-12, 16:09
  4. Po zabiegu plastyki napletka
    Przez magic93 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 14
    Ostatni post / autor: 10-08-11, 13:45
  5. Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 10-10-10, 19:00

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36