Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10

Wątek: 36 godzin po zabiegu. Zakrzepnięta krew.

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    sie 2018
    Posty
    3
    Oznaczenia postów

    36 godzin po zabiegu. Zakrzepnięta krew.

    Witam wszystkich.

    We wtorek wieczorem miałem zabieg usunięcia stulejki i krótkiego wędzidełka. Wczoraj wieczorem po raz pierwszy zmieniłem opatrunek i nie wyglądało to całkiem dobrze. Jedyne co mnie trochę zastanawia, to zakrzepnięta krew (po lewej stronie penisa między pod żołędzią i wędzidełkiem), której trochę się tam zebrało. Gdy zdejmowałem opatrunek zeszła ona razem z nim i od razu po tym zaczęła się sączyć krew z tych miejsc. Nie było to jakieś spore krwawienie, ale dopóki nie założyłem nowego opatrunku, to cały czas coś tam ciekło.
    Dziś rano gdy znów zmieniałem opatrunek sytuacja się powtórzyła, ale mam wrażenie, że tej zakrzepniętej krwi było więcej. Lekarz stwierdził, że to normalne, jednak wolę zapytać, czy u Was też miała miejsce taka sytuacja.
    Nie wiem, czy starać się zmieniać opatrunek tak, aby ta skrzepła krew nie schodziła razem z nim, bo nie wiem czy po jej usunięciu sytuacja nie będzie się cały czas powtarzać.

    Dodatkowo chciałem jeszcze zapytać, czy uczucie bólu jąder i "szarpnięć" w okolicach szwów jest normalne. Wydaje mi się, że tak, ale nie zaszkodzi zapytać.

    Z góry dziękuję za odpowiedzi.

  2. #2
    Junior Member
    Dołączył
    lip 2018
    Posty
    6
    Oznaczenia postów
    U mnie przy pierwszej zmianie opatrunku dość mocno sączyła się krew z okolic wędzidełka, ale dałem na to gazik, zawinąłem i starałem się tym nie przejmować, później już było tylko lepiej, jakoś po 3-4 dniach problemu nie było, ewentualnie po całej nocy miałem delikatne ślady krwi na opatrunku, ale bardzo minimalistyczne.

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    kwi 2018
    Posty
    3
    Oznaczenia postów
    U mnie też pojawił się skrzep, ale w miejscu szycia, lekarz powiedział że to normalne. Po paru dniach skrzep odpadł, a w zasadzie to mu trochę pomogłem.

  4. #4
    Junior Member
    Dołączył
    sie 2018
    Posty
    3
    Oznaczenia postów
    Dziś od zabiegu mija 5 dni.
    Na tą chwilę martwi mnie jedynie silny ból jąder. Wcześniej myślałem, że to normalne, ale o ile ból w miejscu założenia szwów jest już sporadyczny o tyle w okolicy jąder jest on bardzo intensywny nawet gdy je delikatnie dotknę. Dzisiaj w końcu wciąłem środki przeciwbólowe i ból na razie ustąpił, jednak pojawiły się wątpliwości, czy to normalne, że penis już praktycznie nie boli, a jądra odczuwają tak silny ból.

    Druga kwestia to nocne wzwody. O ile przed zabiegiem miewałem je sporadycznie, o tyle od 2 dni budzę się w nocy co najmniej 5 razy i czuję jak "junior" już zaczyna stawać. Dość szybko opanowuję sytuację, ale chciałbym wiedzieć, czy po zabiegu Wy również straciliście kontrolę nad swoim "sprzętem", gdyż dla mnie jest to coś zupełnie nowego, że nakręcam się zupełnie bez powodu, gdy nawet nic mi się nie przyśni.

    Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    Ostatnio edytowane przez sh_112 ; 26-08-18 o 08:40

  5. #5
    Member
    Dołączył
    lip 2018
    Lokalizacja
    Poznań
    Posty
    34
    Oznaczenia postów
    A to przypadkiem nie przez ciasna bielizne? Moze ze strachu podswiadomie napinasz miesnie dzwigaczy. Zdejmij majty i pochodz z godzine dwie bez i zobacz co sie dzieje.

  6. #6
    Member
    Dołączył
    lip 2018
    Lokalizacja
    Poznań
    Posty
    34
    Oznaczenia postów
    Byc moze bol spowodowany jest brakiem mozliwosci rozladowania napiecia.

    Tak, tez mialem powazne problemy z czestymi wzwodami tyle ze ustapily samoczynnie po okolo dwoch tygodniach - zapewne nastapila adaptacja do warunkow. Z drugiej strony wrazliwosc na bodzce ciagle rosla - wystarczylo ze zonka wyszla spod prysznica bez ubrania a w ciagu kilkunastu sekund mialem masakre bo rana az szczypala.

  7. #7
    Senior Member
    Dołączył
    sty 2018
    Posty
    138
    Oznaczenia postów
    U mnie pierwsza noc spokój, druga kilka razy obudziły mnie bóle teraz na noc robię opatrunek rurkę, w sensie dłuższy niż sprzęt w spoczynku i fakt budzi mnie budzi mnie ból spowodowany tym że żołądź sobie na świat chce wyjść i ociera opatrunek. Ale reszta nic, co najwyżej rano mikro kropla krwi na opatrunku od wędzidełka. Ale "ból" w nocy jest taki że odwracam się na bok i śpię dalej także da się z tym żyć.

  8. #8
    Senior Member
    Dołączył
    sty 2018
    Posty
    138
    Oznaczenia postów
    Najbardziej obawiam się nocnych polucji kiedy nastąpią. Chyba że po prostu przez to że się przebudzam nie zdąży do tego dojść, a mam tak że kilka godzin śpię normalnie, a sprzęt się budzi nad ranem częściej niż co godzinę czasem

  9. #9
    Junior Member
    Dołączył
    sie 2018
    Posty
    3
    Oznaczenia postów
    Za mną najbardziej stresująca noc.
    Podobnie jak przez ostatnie dni dziś znów wzwody budziły mnie praktycznie co godzinę i o ile wcześniej było to na samym początku, dzięki czemu zdążyłem "opanować" sytuację, o tyle około piątej nad ranem przebudziłem się już po fakcie. Gdy poczułem, że "mały" stoi, a bielizna jest już mokra to się trochę przeraziłem. Na szczęście skończyło się na strachu, gdyż okazało się, że nie jest źle. Krwi było mało co jedynie trochę w okolicy wędzidełka, co na tą chwilę jest u mnie normalne, bo przy każdej zmianie opatrunku tak mam.
    Pomyślałem więc, że może to i lepiej, bo skoro szwy trzymają, a napięcie rozładowane to teraz będę miał spokój na jakiś czas. Niestety myliłem się.
    Nie minęła nawet godzina jak zasnąłem po tamtej sytuacji, a tu znów pobudka, gdyż "mały" po raz kolejny szaleje. Uświadomiłem sobie, że do czasu aż szwy nie puszczą raczej nie będę mógł spać spokojnie. Pozostaje mi tylko nadzieja, że za każdym razem skończy się to tak jak dzisiaj i szwy będą trzymać, a skóra na tym nie ucierpi.

  10. #10
    Senior Member
    Dołączył
    sty 2018
    Posty
    138
    Oznaczenia postów
    Dodam że u mnie pierwszy dzień to krew wszędzie znaczy z wędzidełka lało się tak że sikałem na czerwono. Drugi dzień kompletnie nic aż byłem miło zaskoczony. Później tylko kropelka co rano z wędzidełka po nocnych wzwodach. W zasadzie trochę czerwone, trochę żółte, być może resztki moczu bo strząchnąć boli

    I też szukam sposób na to żeby mi się szwy nie rozerwały po nocnych wariacjach małego

Podobne wątki

  1. kilka godzin po zabiegu
    Przez czesiek w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 02-11-17, 23:41
  2. 19.05.14 pare godzin po zabiegu :)
    Przez Lolex100 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 53
    Ostatni post / autor: 15-09-14, 16:33
  3. Drugiej nocy po zabiegu pojawiła się krew
    Przez u2mjnf w dziale Krótkie wędzidełko
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 01-05-11, 00:41
  4. krew + ropa 11 dni po zabiegu
    Przez scut w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 28-04-11, 23:11
  5. 5 godzin po zabiegu ;)
    Przez damy rade w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 123
    Ostatni post / autor: 12-02-11, 16:25

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37