Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6

Wątek: 35 letnia stulejka pokonana w UK

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    wrz 2014
    Posty
    9
    Oznaczenia postów

    35 letnia stulejka pokonana w UK

    Stulejkę mam od urodzenia, urodziłem się z tak zrośniętym napletkiem że nie byłem w stanie oddać moczu więc w pierwszych godzinach życia przeszedłem pierwszą operację.
    Lekarz być może ze względu na przekonania lub pewną troskę o stan mojego penisa w okresie dziecięcym zostawił mnie ze stulejką. Chyba mimo wszystko także byłbym za takim rozwiązaniem.
    Złą stroną takiego rozwiązania jest mój strach przed operacją w późniejszym okresie i brak jakiegokolwiek wsparcia ze strony rodziców. Uznali że dalej sam sobie poradzę...
    Nie dałem rady, były tez inne czasy - brak informacji i wsparcie w internecie.
    Stres związany z posiadaniem stulejki zdecydowanie wpłynął na moje życie sexualne i towarzyskie - na pewno duże straciłem...

    Kiedy juz się przełamałem stulejka nie powodowała zbytniego problemu z sexem, ograniczała jedynie siłę ruchów i wymuszała ostrożność - sytuacja w której penis wypada i chce od razu wrócić momentalnie była karana bólem...
    Po bardziej aktywnej nocy - także stulejka bolała od mikropęknięć... w trakcie sexu natomiast nic z tych rzeczy nie czułem

    Higiena- pierwsze informacje jakie wyczytałem o stulejce w internecie dotyczyły higieny i do czego prowadzi jej brak - nawet amputacja...
    Przestraszyłem się i momentalnie opracowałem metodę czyszczenia okolic pod stulejką: standardowo zdejmowałem końcówkę z prysznica i wtłaczałem wodę przez mała dziurkę, czasem tez wlewając żel myjący do środka, napletek rósł jak balon i wszystko ładnie się czyściło Przeszedłem też kilka infekcji i grzybów które leczyłem w ciągu chwili wstrzykiwaniem strzykawką (bez igły

    Kilka razy podchodziłem do usunięcia problemu ale zawsze znajdowałem sobie powód aby odpuścić i zostawić na później i tak minęło 35 lat...

    Wreszcie dojrzałem i zdecydowałem się na zabieg w UK - za darmo z NHS. Sprawdzałem też opcje prywatne ale bez 1500 funtów nie ma co podchodzić...

    Zgłosiłem się lekarza GP (rodzinnego) - powiedziałem ocb i dostałem maść sterydową do stosowania przez 6 tygodni - lekarza nie chciał nic oglądać - gdyby to zrobił by sobie odpuścił ten etap
    Maść sterydową oczywiście bez konkretnego efektu - pojawiłem się po 6 tygodniach i bez mrugnięcia okiem w 15 sekund lekarz powiedział że zgłasza mnie do NHS-owej operacji.
    Po tygodniu otrzymałem jakieś hasła z NHS aby wybrać sobie szpital do którego chce iść - zalogowałem się na stronę, system zaproponował mi 5 szpitali w okolicy wraz ze średnim czasem oczekiwania i statystykami dla każdego z nich.
    Wybrałem najbliższy i po 2-3 tygodniach zostałem zaproszony do lekarza w szpitalu.
    Badania krwi, moczu i 2 minuty z chirurgiem - pokazałem mu penisa tylko z daleka i dostałem rekomendacje na zabieg - zapisali mnie w kolejce.
    po miesiącu dostałem zaproszenie na assesment - badania wstępne, wywiad,krew, mocz, ciśnienie, leki, podpisanie zgód na znieczulenie , ulotki informacyjne i badanie na nosicielstwo czegoś tam
    Po przejściu tego etapu dostałem po miesiącu zaproszenie na operacje - która odbyła się dziś

    Wszystko odbyło się jak w bajce - super miła i sprawna obsługa.
    o 7:30 stawiłem się
    7:40 badania przez pielęgniarkę
    7:50 anestozjolog - opowiadanie i podpisanie zgód
    8:00 chirurg - opowiadanie i podpisanie zgód
    tutaj przerwa bo byłem 3 w kolejce i operacje miałem 10:30
    o 10:00 pielęgniarka poprosiła mnie o przebranie się i wzięcie środków przeciwbólowych oraz na żołądek
    10:20 pomaszerowałem do przedsionka sali operacyjnej
    położyłem się na łóżku, dostałem cieplutki kocyk
    przyszedł pan anestezjolog - wbił mi wenflon (to póki co jedyny ból jaki dziś odczułem)
    podał biały płyn po którym zrobiło mi się miło i mega stres zniknął
    następnie podał drugi i wyruszyliśmy w podróż na salę operacyjną - około 5-6 metrów
    jak wjeżdżaliśmy na nią dojrzałem tylko napis "laser in use" - chyba się o to spytałem nawet, ale zanim zaparkowaliśmy padłem...

    po "sekundzie" otwieram oczy i widzę inne łózka, zamknęły się, otwieram znów na dłużej i już widzę jestem na pooperacyjnej z innymi ludźmi, zaglądam pod już nie ciepły kocyk i widzę opatrunek
    zero bólu
    co chwila ktoś podchodzi i pyta czy czuję się ok, za chwilę wpada chirurg i mówi, wszystko OK
    dostaję kubek wody
    potem przychodzi Pani i pyta z czym chce kanapkę bo muszę być głodny, po chwili przynosi mi kanapkę kupiona w sklepiku z kanapkami pyta czy chcę herbatę czy kawę
    zupełnie inaczej z dzieciństwa zapamiętałem narkozę - przy wybudzaniu rzygałem jak kot.... tutaj zero efektu - tak jakbym się zdrzemnął
    godzinkę kazali mi poleżeć - potem ubrać się i pójść na test oddawania moczu (dostałem jeszcze dzbanuszek wody)
    po pokazaniu pielęgniarce kciuka - podziękowała i pożegnała mnie - była godzinę 14:00
    wręczyła mi jeszcze paczkę przetrwania - 24 piguły Paracetamulu 500g - 24 piguły DICLOFENAC (coś w stylu Ketonala) i awaryjnie 12 sztuk CODEINy - jak u housa do tego ulotka - który jak działa i ile go brać

    Jak dotąd nic nie czuje - poza mega czułym żołędziem...
    Foto wrzucę jutro lub pojutrze jak się dobiorę do sprzętu, dziś kazali nie dotykać...

    nie wiem co będzie dalej - ALE CZEKAĆ TYLE Z OPERACJĄ KTÓRA BYŁA 1000X PRZYJEMNIEJSZA OD WIZYTY U DENTYSTY JEST CHORE!!!

  2. #2
    Junior Member
    Dołączył
    wrz 2014
    Posty
    9
    Oznaczenia postów
    dorzucam foto z przed zabiegu i po 3 dniach...
    dck - Album on Imgur

    dziś jest 7 dzień i wszystko wygląda podobnie, martwi mnie ta oponka, ale na razie jakoś nie jestem w stanie jej ruszyć, a co dopiero wpychać
    ogólnie nic specjalnie nie boli, bardziej ta opuchlizna w przypadku dotyku boli jak siniak,
    nocne wzwody pojawiły się już 3 nocy i bardzo bolały przez dwie noce, teraz już jest lepiej,
    problemem jest mega czuła główka - ale tak jakby lepiej z każdym dniem

  3. #3
    Senior Member
    Dołączył
    lut 2014
    Posty
    538
    Oznaczenia postów
    Panie, panie, jakie wpychac jaka oponka.

    3 dni minely daj mu dojsc do siebie bo sobie krzywdy narobisz.

  4. #4
    Junior Member
    Dołączył
    wrz 2014
    Posty
    9
    Oznaczenia postów
    spoko, 3 dnia nie byłem w stanie nawet tam zaglądać;p
    7 spróbowałem oponkę dotykać i obadać, ale odpuściłem - dla mnie raczej za wcześnie na gmeranie - po prostu mega mnie stresuje możliwość jej pozostania na stałe - przeczytałem chyba wszystkie wątki o oponce, ale nadal nie wiem jak się z nią obchodzić - jeszcze poczekam bo już trochę zmalała

    opuchlizna na górnej stronie zeszła prawie cała 8 dnia - za to powiększyła się na dole - pod wędzidełkiem (a raczej ranie po nim)
    rana ta nadal trocę krwawi - a to już 10 dzień...

    dck - Album on Imgur

  5. #5
    Senior Member
    Dołączył
    lut 2014
    Posty
    538
    Oznaczenia postów
    Wyglada w porzadku

  6. #6
    Junior Member
    Dołączył
    wrz 2014
    Posty
    9
    Oznaczenia postów
    dziś mija 27 dzień od operacji więc mały update:

    opuchlizna zeszła 12 dnia
    natomiast na dolnej stronie w okolicach usuniętego wędzidełka pojawiła się po kilku dniach po operacji i tak naprawdę do dziś jeszcze nie zeszła do końca, ale jest mniejsza, koło 22-23 dnia przestało się z niej sączyć (krew i jakiś syf)

    jako że już nie dawałem rady, 20 dnia udało mi się zmasturbować, nowa technika, nowe odczucia - ledwo dożyłem tego czasu, nigdy w dorosłym życiu nie miałem przerwy dłuższej niż 3 dni...

    25 dnia zszedł ostatni szew rozpuszczalny - pierwszy zszedł już 6 dnia

    25 dnia z rana także próbowałem się zmasturbować - jednakże nie dawałem rady - główka nadal jest strasznie czuła, można ją już dotykać ale jakiekolwiek pocieranie nadal powoduje ból dodatkowo cześć główki jest zasłonięta przez resztkę napletka (około 10%) i ta część prawie w ogóle się nie zahartowała ;( zacząłem łapać doła...
    miałem już pisać na forum z prośbami o pomoc, ale wieczorkiem wpadłem na pomysł na hartowanie główki przez pocieranie się o moją dziewczynę okazało się że w zetknięciu z naturalnym nawilżaniem główka prawie nie boli i zakończyło się na pełnym stosunku
    i znów nowe odczucia - ciężko określić co się zmieniło bo jest po prostu inaczej

    czekam teraz na kompletne zagojenie się ran i osłabienie tej nadwrażliwości:/

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37