Witam jeszcze raz. Po tygodniu od zabiegu (obrzezanie całkowite) miałem na stałe zdjąć opatrunek, ew. samą gazę nałożyć i małego w majty. Robię tak, ale gaza troszkę przylepia się do rany, miejsc w których są jeszcze szwy itd., w związku z czym zdejmowanie nie jest przyjemne, trzeba polewać wodą i na spokojnie zdejmować. Czy jest jakiś sposób, żeby gaza (czy też cokolwiek, np. chusteczka) się nie przyklejała?
Drugie pytanie jest następujące. Przez cały czas wcześniej (w opatrunku) chodziłem z "kolegą do góry", w stronę brzucha, podobno to minimalizuje opuchliznę. Po zdjęciu opatrunku opuchlizny w ogóle nie widać, nic a nic. Czy nadal mam go nosić do góry? Albo przynajmniej próbować, bo wiadomo, że bez opatrunku nie jest taki sztywny i opada.
I trzecia, ostatnia sprawa. Na żołędzi, która nie jest już tak wrażliwa jak wcześniej, tak jakby schodzi skóra. Nie jestem pewny czy to dokładnie to, ale tak to wygląda. To zapewne od tego, że wysycha, po polaniu wodą nieco się poprawia. Czy to normalny objaw?