Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 15

Wątek: 24 h po zabiegu

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    cze 2013
    Posty
    10
    Oznaczenia postów

    24 h po zabiegu

    Witam, na początku chce zaznaczyć że jestem pierwszy raz na tym forum.
    Wczoraj miałem przeprowadzony zabieg całkowitego obrzezania z usuwaniem wędzidełka, robiłem to w Lublinie w Poliklinice u dr Siwka, zabieg przebiegł bardzo sprawnie, najpierw maść znieczulająca potem 30 min czekania i na stół.
    Następnie dostałem 3 bądź więcej strzałów ze znieczuleniem miejscowym (na pewno 3 z nich czułem). Stresu było w H^j ale jak sie okazało troche niepotrzebnie, potem nic już nie czułem, doktor zagadywał mnie o sportach i takie tam głupoty żeby odwrócić uwage. Zabieg trwał jakieś 30 min potem opatrunek i do domu. Wszystko było dobrze do nocy kiedy to obudziło mnie zaj$%^ste pieczenie, spałem może z 3 h dziś cały dzień odczuwam ból i pieczenie, tragedii nie ma, da się wytrzymać.
    Teraz kilka pytań do obrzezanych.

    Lekarz kazał mi przyjść w sobote na zmiane opatrunku, czy to nie dość późno?, dodam że opatrunek jest już cały nasiąknięty krwią

    Po jakim czasie ten ból u was mijał? zdaje sobie sprawe że pewnie u każdego inaczej ale tak pi razy oko

    Nie dostałem żadnych przeciwbólowych żadnych maści?

    A do tych starszych :wink: po jakim czasie pierwszy stosunek? I wogóle jak długo sie goi tak na 100% sprawnego wacka?

  2. #2
    Junior Member
    Dołączył
    kwi 2013
    Posty
    27
    Oznaczenia postów

    Re: 24 h po zabiegu

    Ja nie musiałem/muszę iść na zmianę opatrunku. Lekarz Założył mi swój i teraz co każde wypróżnianie sam sobie zmieniam. Jest to banalne, zwłaszcza ze każdy opatrunek smaruje maścią przez co wacek nie przylepia się do gazy, co nie powoduje bólu przy ściąganiu.
    Bólu ogólnego nie czułem już kilka godzin po zabiegu, no może do 24h. Teraz jedynie nadwrażliwość przy kontakcie grzybka z powierzchiami typu majtki, ręcznik. Mały jest spuchnięty, ale to nie boli wcale, trzymam go już jak normalnego siusiaka przy wypróżnianiu, poza główką oczywiście, która jest no jeszcze zbyt wrażliwa, zwłaszcza w miejscu szwów.

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    cze 2013
    Posty
    4
    Oznaczenia postów

    Re: 24 h po zabiegu

    Witajcie, postanowiłem napisać w tym temacie, ponieważ na obecną chwilę i ja jestem po 24 godzinach po zabiegu usunięcia stulejki. Zabieg obejmował częściowe usunięcie napletka z przedłużeniem wędzidełka. Od wczoraj mój penis po prawej stronie jest bardzo opuchnięty, jego kolor w większym obszarze jest fioletowo-czerwony. Ból jest nadal odczuwalny, choć zażywam tabletki uśmierzające. Martwi mnie fakt, że lekarz poradził mi, bym robił tzn. "ćwiczenia" polegające na ściąganiu napletka, ale nie jestem w stanie teraz tego zrobić. Wszystko mam nabrzmiałe i bolące. Spróbowałem to wykonać, ale skończyło się na nasileniu kłucia w okolicy szwów i krwawieniem. Czytając różne komentarze, każdy wspominał o opatrunku. Zastanawia mnie to, bowiem mój lekarz nie kazał mi niczego zakładać.

  4. #4
    Junior Member
    Dołączył
    kwi 2013
    Posty
    27
    Oznaczenia postów

    Re: 24 h po zabiegu

    Hm...Strasznie na opak masz zalecenia lekarza, tzn różnią się od standardowych. Większości wręcz nie wolno przez pierwsze tygodnie nic zdejmować napletka. Na pewno bezpośrednio po? To trochę tak jak lekarz by Ci kazał rozchodzić złamaną nogę. Wydaje mi się, że dopiero po zagojeniu. Współczuje bo sam miałem 4 dni temu zabieg i nie wyobrażam sobie takich zabaw. Aczkolwiek miałeś tylko częściowe usuwanie a nie obrzezanie wiec pewnie leczenie może się różnic. Masz pewnie zakrytego grzyba, wiec może do tego nie trzeba opatrunków, ja bez bym chyba z nadwrażliwości umarł z bólu. No i jeszcze ta krew... Nie boli Cie nic jak chodzisz bez?

  5. #5
    Junior Member
    Dołączył
    cze 2013
    Posty
    4
    Oznaczenia postów

    Re: 24 h po zabiegu

    Gdy leżałem na obserwacji, sam lekarz naciągnął mój napletek, tym samym odsłaniając szwy i tłumacząc, że w taki sposób powinienem robić. Jednak było to pół godziny po zabiegu, a opuchlizna nie zdążyła się pojawić. Po powrocie do domu zacząłem zauważać pojawiające się obrzmienie po prawej stronie penisa oraz zmiany koloru skóry. Po pewnym czasie żołądź, który po operacji był częściowo zakryty przez pozostałości napletka, po opuchliźnie całkiem wyszedł i nie mogę go w żaden sposób schować. Ból nie jest aż tak silny i na szczęście po tabletkach ustępuje. Podczas chodzenia bardziej doskwiera mi ocieranie żołędzia o materiał piżamy, co czasem powoduje niepożądaną erekcję. Natomiast krwawienie ustąpiło, jednak po naciągnięciu skórki pojawiało się - dlatego nie chcę tego robić. Nie dostałem nic na opuchliznę, jedynie leki na uśmierzenie bólu i antybiotyk przeciw zakażeniu. Za 2 tygodnie mam się zjawić na ściągnie szwów, bo mam zarówno rozpuszczalne, jak i stałe. Trochę mnie zaniepokoiłeś twierdząc, że zalecenia mojego lekarza różnią się od standardowych postanowień.

  6. #6
    Junior Member
    Dołączył
    cze 2013
    Posty
    4
    Oznaczenia postów

    Re: 24 h po zabiegu

    Wysyłam zdjęcia ukazujące stan po 24 godzinach
    [img][/img]
    [img][/img]

  7. #7
    Junior Member
    Dołączył
    cze 2013
    Posty
    10
    Oznaczenia postów

    Re: 24 h po zabiegu

    Ja już jestem 72 h po zabiegu, na zmianie opatrunku byłem wczoraj. Sama zmiana nie była bolesna, może troche przy końcu zakuło, jednak po 10 min czułem straszny dyskomfort, jak by mnie ktoś igłami kuł. Myśle że to mogły mnie uwierać szwy.
    Całą nocka nie przespana. Lekarz zapisał mnie na kolejną wizytę na której ma sie odbyć kolejna zmiana opatrunku dopiero w środę, czyli 4 dni mam chodzić z tym. Zapytałem czy nie powinienem zmieniać sobie sam i powiedział że jeżeli nie ma takiej potrzeby to nie. Tak samo pytałem o stosowanie różnych maści gojących itp. to powiedział że moge moczyć ewentualnie w rumianku. Co do zmiany optarunku podjąłem decyzje że bede zmieniał sam do tej środy ponieważ wydaj mi sie że nie zaszkodzi a pomoże. Dziś właśnie wymoczyłem "dziobaka" w rumianku, zmieniłem opatrunek ( nic trudnego ).

    Gabon ile jesteś po zabiegu?
    Czy miałeś obrzezanie całkowite? (z usuwaniem wędzidełka)
    Czy oprócz maści stosujesz jeszcze coś?
    Jakie miałeś szwy? Jeżeli samorozpuszczalne to czy już sie ich sie pozbywasz czy już znikneły?
    I pytanie zasadnicze co do szwów czy odczuwasz/odczuwałeś dyskomfort (tak jakby sie wbijały, pojedyncze ukłucia)
    Czy nosiłeś ptaka skierowanego ku niebu? Jeżeli tak to jak długo? ( mi lekarz kazał do 10 dni)

    U mnie z dnia na dzień jest coraz lepiej (przynajmniej tak na moje oko) Ból jest coraz mniejszy aczkolwiek te pojedyncze ukłucia przeszkadzają bo to ni z tego ni z owego tak nagle zakuwa. Z góry "dziobak" wygląda spoko troche wystają szwy, ale z dołu to tak jak by sie przyczepił Obcy lekarz mówił że widz pięknego nowego ptaka, dla mnie to wygląda od spodu jak teksańska masakra piłą mechaniczną.

    Swester, nie przejmuj sie kolorem, bóle też przejdzie, świeżo po zabiegu, i tak wygląda to u Ciebie o niebo lepiej niż u mnie, co do ćwiczeń sie nie wypowiem bo ja mam całkowite i nie dostałem takich zaleceń. A opuchlizna i krwiak zejdą z czasem na pewno.

  8. #8
    Junior Member
    Dołączył
    kwi 2013
    Posty
    27
    Oznaczenia postów

    Re: 24 h po zabiegu

    Jestem 5 dobę od zabiegu. Miałem obrzezanie całkowite z usunięciem wędzidełka. Przy każdej zmianie przemywam małego Rivanolem i potem stosuje maść Alantan, która poza tym ze przyspiesza gojenie, zapobiega przylepianie się opatrunku do małego. Mam szwy rozpuszczalne, są do te pory, 5 dzień wiec pewnie jeszcze trochę minie zanim ich się pozbędę.
    Co do dyskomfortu to odczuwam jedynie gdy mi maly staje. Wtedy ból dość duży.
    Nosiłem do góry tylko 1 dzień, po zabiegu lekarz powiedział mi, żebym nosił do wieczora, potem już mogę klasycznie do dołu.
    Co do wyglądu dziwne uczucie. Jest poprawa codziennie, ale no wygląda trochę jak nie swój ptak? Najgorzej jest od dołu w miejscu gdzie są szwy. Do tej pory pojawia się jeszcze krew.
    Pozdrawiam.

  9. #9
    Junior Member
    Dołączył
    cze 2013
    Posty
    4
    Oznaczenia postów

    Re: 24 h po zabiegu

    Dzięki za pocieszenie, bo pojawiają mi się myśli, że po jakie licho zgadzałem się na zabieg. :? Ale wiem też, że najtrudniejsze mam już za sobą

  10. #10
    Junior Member
    Dołączył
    cze 2013
    Posty
    10
    Oznaczenia postów

    Re: 24 h po zabiegu

    A powiedz mi czy szwy masz założone prz samej żołędzi czy może gdzieś w połowie trzonu, bo przeszukując forum trafiłem na różne sposoby szycia. Ja mam przy zołędzi i troche to denerwuje, ale da sie wytrzymać.

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35