Witam chłopaki!

Jestem 2 miesiące po zabiegu obrzezania low&loose prywatnie u polecanego lekarza. Rana zagoiła się baaardzo szybko bo po 2-3 tygodniach i bez żadnych niemiłych komplikacji po drodze, poza lekkim pęknięciem w miejscu wędzidełka na około 2mm (zaklepiło się to po 5 dniach i zabliznowało), a szwy wyszły same (z moją lekką pomocą 3 ostatnie) do miesiąca czasu. Pierwszy stosunek odbyłem 1,5 miesiąca po zabiegu i było wszystko powiedzmy.. okej, potem była też mastrbacja i podczas niej poczułem pewien dyskomfort, a mianowicie w miejscu łączenia napletka wewnętrznego z zewnętrznym czyli tam gdzie były szwy to podczas wzwodu jest widoczny ucisk jakby ktoś tam zacisnął pętelkę nitką i sprawia mi to lekki ból i zarazem dyskomfort (wgłębienie z obu stron ma może z 1-1,5mm (niedużo). Ponadto miałem też usunięte wędzidełko i w miejscu gdzie było również gdzie były szwy przy łączeniu napletka wewnętrznego z zewnętrznym czuję mocne napinanie się skóry i malutkie grudeczki. Efektem tego wszystkiego jest niemoc w całkowitym napięciu się napletka wewnętrznego w wzwodzie (gdzie powinien mieć długość około 1,5cm) i zwijanie się go w kierunku żołędzia gdzie osiąga długość zaledwie 0,5cm. Czy ktoś z was miał tak może? Pomogą jakieś maści lub sposoby czy minie to samo?
Bardzo proszę o pomoc i jakieś rady gdyż obawiam się, że może mi to odebrać przyjemność z seksu i niepotrzebnie przyprawiać o niepokój.