Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6

Wątek: 10 tygodni po zabiegu, problem z bliznami...

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2013
    Posty
    28
    Oznaczenia postów

    10 tygodni po zabiegu, problem z bliznami...

    Witam, koniec października miałem zabieg całkowitego obrzezania (stulejka), po 5 tygodniach lekarz zalecił mi smarować blizny 2 razy dziennie maścią CEPAN (jakby lepszych nie było) i tyle. blizny mówiąc szczerze ani "drgnęły"... byłem u lekarza jeszcze bodajże 2 razy i za każdym razem mówił "synku ale to się wszystko zagoi, spokojnie zaufaj mi", nie wiem czy on chce ze mnie po prostu kasę zedrzeć (każda wizyta 100 zł) i znów na stole operacyjnym położyć pod pretekstem że te blizny trzeba wyciąć czy se odpuścił i leje na mnie z góry... Blizny są stwardniałe, jakieś kulki przy wędzidełku, nie mam pojęcia co mam robić.
    Tydzień temu byłem u dermatologa, poradził mi smarować Contractubex'em bądź maścią silikonową NO-SCAR, słyszał ktoś o nich? dobre są? co o nich myślicie? (póki co jadę Contractubex'em, zobaczę jak to będzie wyglądało, chyba znów go odwiedzę i tym razem nie będę przebierał w słowach)

    Zamieszczam zdjęcia:
    http://i.imgur.com/PYfUlaN.jpg
    http://i.imgur.com/cX8hlxF.jpg
    http://i.imgur.com/3n0Vcx7.jpg
    http://i.imgur.com/PM0xpBm.jpg
    http://i.imgur.com/Ll9zf3P.jpg
    http://i.imgur.com/Cwnz4L7.jpg

    podczas wzwodu:
    http://i.imgur.com/WbdYVTB.jpg
    http://i.imgur.com/OzsLxUg.jpg
    http://i.imgur.com/rOXCxVt.jpg
    http://i.imgur.com/0vePmuA.jpg

    i proszę o pomoc.

  2. #2
    Junior Member
    Dołączył
    kwi 2013
    Posty
    3
    Oznaczenia postów

    Re: 10 tygodni po zabiegu, problem z bliznami...

    Witam!

    Nie powiem, że miałem podobnie, bo spore masz te blizny, chirurgowi ewidentnie nie poszło, a teraz pewnie mydli oczy, ale i tak blizna u mnie po zabiegu przez dłuższy czas ciekawie nie wyglądała. Była w jednym miejscu, gdzie puścił szew zgrubiała (w sumie nadal jest, ale trzeba się dobrze przyjrzeć, żeby to zauważyć), a w drugim została mi wypukła blizna po kolejnym szwie, natomiast w miejscu po wędzidełku miałem lekkie wgłębienie.

    Stosowałem przez pierwsze tygodnie (ok. 7-8) maści na blizny - najpierw Contractubex (zgodnie z zaleceniem lekarza), potem Dermabliz Silikon i Oceanic Żel silikonowy na blizny (Dermabliz niby najdroższy, a działał na mnie najsłabiej, choć inni mają z nim pozytywne doświadczenia). Efekty były zauważalne, ale z drugiej strony niezbyt spektakularne. Mogę z doświadczenia powiedzieć, że takie bawienie się w wcieranie maści czy żelu palcem niewiele daje, bo i tak, chcesz nie chcesz, penis o bieliznę ocierać się będzie, a maść się przez to zetrze. Potem zacząłem robić sobie na noc, opatrunki z maścią (też najpierw Contractubex, a jak się skończył to Oceanic - Contractubex chyba lepiej pod tymi opatrunkami się sprawował). Zdaje się nawet, że na ulotce Contractubex jest napisane, że takie opatrunki można stosować na blizny duże i zadawnione. Opatrunek wyglądał mniej więcej w ten sposób że kładłem na blizny grubszą warstwę maści, potem owijałem to szczelnie wyciętymi paskami z folii śniadaniowej - długimi - najlepiej ciąć folię w poprzek (tylko taką jakąś miękką - jak np. torebki foliowe z Lidla, te które leżą przy owocach itp., bo sztywna folia powoduje jedynie dyskomfort), a następnie to wszystko jeszcze bandażem, żeby ustabilizować ten "opatrunek" - tylko nie za ciasno, żeby się trzymał, lecz nie dusił. I uważaj też, żeby maść czy żel nie wyciekał na żołądź, bo zacznie schnąć i się łuszczyć. Po kilku dniach było widać efekty i to spore efekty. Po kilku miesięcach stosowania takiej "mumifikacji" penisa (niekoniecznie dzień w dzień) i dodatkowo zmiękczania blizny ciepłym strumieniem prysznica blizna jest znikoma, wszystko się wyrównało, a teraz walczę jedynie z pozostałością po miejscu gdzie w pierwszych dniach po zabiegu puścił szew, ale raczej z mojej czystej zawziętości niż widoczności tej blizny. W tej chwili nie robię już sobie tych opatrunków (jedynie czasem, od święta, jak mnie najdzie schiza, że bliznę widać), a smaruję jedynie to miejsce aloesem. Na zagranicznych forach słychać jeszcze głosy, że skuteczne jest wcieranie olejku rycynowego, ale czy działa, to nie wiem.

    Możesz spróbować sposobu opisanego powyżej, mnie pomogło. Jednak jeśli nie będziesz widział poprawy, to chyba lepiej zbierać na korekcję blizn u kogoś polecanego na forum, ew. jakąś laserową korektę czy coś, choć to zabawa droga i wydaje mi się dla penisa niezbyt bezpieczna, niż się codziennie stresować o bliznę, bo jeśli mam być szczery, to marnie widzę szanse na samoistne zagojenie się bez maści albo interwencji chirurga.

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2013
    Posty
    28
    Oznaczenia postów

    Re: 10 tygodni po zabiegu, problem z bliznami...

    Póki co lecę z Contractubex'em, 3 razy dziennie porządnie wcieram aż palec suchy nie będzie i na noc też robię opatrunki tyle że z gazików jałowych (w sumie może i twój sposób lepszy, w gaziki żel może wsiąknąć). Niedługo się do niego udam i przebierać w słowach nie będę, tak jak mówisz, odwalił "manianę" i przyznać dla tak "wykształconego" lekarza do błędu nie wypada. niech mi daje lepsze maści, albo sam zastanawiałem się nad kupnem lepszych (droższych) i na własną rękę smarować (byłem u dermatologa i przypisał mi maść silikonową NO-SCAR, ostatecznie spróbuję tym też). Czytałem o Kelo-Cote, że ponoć najlepsza na blizny ale i droga i ciężko dostępna...
    Pożyjemy zobaczymy

  4. #4
    Senior Member
    Dołączył
    paź 2013
    Posty
    135
    Oznaczenia postów

    Re: 10 tygodni po zabiegu, problem z bliznami...

    Co do blizn to stosowanie maści/ kremów/ żelów u jednych efekty widać po miesiącu a u innych po trzech miesiącach. Lekarz tu nie może zagwarantować kiedy będzie efekt. Oglądałem pólgodzinny wykład o urologii i lekarz ten kładł nacisk, żeby stosować maści nawet do pół roku a w ostateczności zabieg. W 80% bodaj jak pamiętam efekty były zadowalające.
    Nie jestem stronniczy, bo sam mam bliznę, która tworzy pierścień. W poniedziałek idę na kontrolę i niech lekarz orzeka czy jest szansa, że to sie poluźni czy jednak trzeba pod skalpel. W każdym razie po prawie miesiącu stosowania Cepanu i Solcoserylu blizna zmiękła. Może za kolejny miesiąc będzie luźna i nie będzie żadnego pierścienia. Zobaczymy.

  5. #5
    Senior Member
    Dołączył
    wrz 2013
    Posty
    398
    Oznaczenia postów

    Re: 10 tygodni po zabiegu, problem z bliznami...

    Działanie tych wszystkich preparatów jest bardzo zbliżone do siebie. Nie ma większego znaczenia, czy używasz krem Cepan czy drogi żel silikonowy. Pamiętaj, że te specyfiki są tylko profilaktyką, delikatnym wspomożeniem organizmu w jego naturalnych procesach. Mogą trochę przyspieszyć dojrzewanie blizny, uelastycznić ją, sprawić że będzie mniej widoczna, ale nie oczekuj po nich jakichś niezwykłych rezultatów.

  6. #6
    Junior Member
    Dołączył
    gru 2013
    Posty
    24
    Oznaczenia postów

    Re: 10 tygodni po zabiegu, problem z bliznami...

    U mnie to wygląda identycznie po 3 tygodniach. Nie chcę, żeby tak zostało.

Podobne wątki

  1. 10 tygodni po zabiegu, problem z bliznami...
    Przez seyar.ros w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 13
    Ostatni post / autor: 12-01-14, 18:08
  2. 7 tygodni po zabiegu
    Przez michal321 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 13-07-13, 23:02
  3. 6 tygodni po zabiegu a szwy nie chcą wyjś
    Przez dysdown w dziale Krótkie wędzidełko
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 08-03-12, 20:38
  4. 7 tygodni po zabiegu - pytanie
    Przez el ninio w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 10-07-11, 19:37
  5. 5 tygodni po zabiegu
    Przez dawidmiami w dziale Krótkie wędzidełko
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 08-06-11, 12:48

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35